niedziela, 4 stycznia 2026

Album wraca do rodziny

Tylko przez około dwa tygodnie cieszyłem się albumem fotograficznym zawierającym m.in. zdjęcia z Kalinowa w powiecie ełckim, należącym niegdyś do Margarethe i Heinricha Sobottków z Hamburga. Odezwała się do mnie wnuczka Sobottków z prośbą o odstąpienie tego albumu. Taka sytuacja, gdy ktoś z rodziny pisze do mnie z prośbą o odstąpienie jakiegoś przedmiotu, zdarza mi się co najmniej raz w roku. Obiecałem sobie, że nie będę ulegał takim prośbom, ale nie jest to wcale takie proste. Tak było również w tym przypadku.
Początkowo pomyślałem, że albumu nie oddam, jednak wystarczył jeden dzień, bym przemyślał sprawę i zmienił zdanie. Nie piszę o tym, by się chwalić, jaki to jestem dobry. Do tej pory, gdy oddawałem jakiś przedmiot rodzinie dawnych właścicieli, nie informowałem o tym publicznie. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na fakt, że możliwość podjęcia decyzji o zwrocie legalnie zakupionego przedmiotu jest jedną z przewag kolekcjonerów nad muzeami. Muzeum, ze względów formalnych, nie mogłoby takiego albumu oddać.
Dlatego muzealnicy, pisząc o etyce kolekcjonerów i ich „żądzy posiadania” (to cytat z muzealnej publikacji o kolekcjonerach), powinni zachować większą ostrożność. Niestety, o wielu sprawach związanych z kolekcjonerstwem mają blade pojęcie, a samo kolekcjonerstwo postrzegają w dużej mierze jako zagrożenie i konkurencję. Oczywiście negatywny i wyższościowy stosunek muzealników do kolekcjonerów nie jest normą, ale niestety dominuje w muzealnych publikacjach, w których pojawiają się odniesienia do współczesnego kolekcjonerstwa. Sporo tym publikacjom można by zarzucić, m.in. kiepską jakość merytoryczną oraz oderwanie ich autorów od rzeczywistości. Rzadko można w nich przeczytać, że muzea nie są miejscami idealnymi: zdarza się, że zabytki przechowywane są w złych warunkach, dochodzi do kradzieży, skandali związanych z zakupami, niejasnej współpracy z detektorystami, a w jednym z muzeów martyrologicznych, zarządzanym przez ludzi prawicy, miała miejsce libacja. Muzealnicy również ulegają emocjom i żądzy posiadania – czego przykładem jest sprawa słynnego „pradziejowego” sztyletu. W same muzea, ich narrację i sposób zarządzania, silnie wtrąca się polityka, a czasem chodzi po prostu o obsadzenie stanowiska „swoim” człowiekiem, bardzo często niekompetentnym. Można by wymieniać dalej…
Patologie dotyczą zarówno świata muzealnego, jak i kolekcjonerskiego — zapewne w tym drugim, niepodlegającym formalnej kontroli i opartym na indywidualnych działaniach, występują trochę częściej. Warto jednak brać pod uwagę to, że początki muzeów wywodzą się właśnie z kolekcjonerstwa. Muzealnicy krytycznie wypowiadający się o kolekcjonerstwie i przyczyniający się do prób jego ograniczania powinni o tym stale pamiętać, bo współczesne kolekcjonerstwo — podobnie jak to przez nich tak cenione historyczne — odgrywa pozytywną rolę w ratowaniu naszego wspólnego dziedzictwa.


Strona z omawianego tu albumu fotograficznego. 


Wschodniopruscy strzelcy w 1875 roku

1. kompania Ersatz Jäger-Bataillon (Ostpreußisches) Nr. 1 – rok 1875. Część żołnierzy nosi medale, zapewne za udział w wojnie francusko-pruskiej. W tym okresie wschodniopruscy strzelcy stacjonowali w Braniewie. Do Szczytna trafią dopiero w 1890 roku.
Zdjęcia ze zbiorów M. Rawskiego i autora. 


sobota, 3 stycznia 2026

Zniszczony Rynek

Pomimo tylu lat zbierania, temat pierwszowojennych pocztówek ze Szczytna wciąż mnie zaskakuje. Ciągle pojawiają się nowi, do tej pory nieznani mi nakładcy takich kartek. Tak było również w odniesieniu do publikowanej tu pocztówki. Gdy tylko ją ujrzałem, od razu wiedziałem, że jest nietypowa — że nie została wykonana na zlecenie żadnego z znanych mi nakładców. W tym przypadku autorem zdjęcia i jednocześnie nakładcą był znany kętrzyński fotograf Willy Hack. Fotografia przedstawia (obecnie ul. Odrodzenia), a w głębi widoczny jest budynek starego ratusza.
Jeżeli chodzi o pocztówki przedstawiające zniszczone miasto, to Szczytno — ze względu na ich ilość oraz różnorodność nakładców — jest prawdziwym fenomenem. Ewidentnie na tych kartkach można było tu zarobić.
Dodam, że wczoraj sprzedała się pocztówka, również z widokiem zniszczonego Rynku, sygnowana przez kolejnego, nieznanego mi nakładcę - Verlag Fabian u. Co., Breslau II (Tivoli). Niestety zapomniałem ją podbić.


Der Kreig in Ostpreussen. Strasse in Ortelsburg. Verlag W. Hack, Rastenburg. Lichtdruck Graphische Geselischaft, Akt.-Ges., Berlin SW.68.

piątek, 2 stycznia 2026

Tannenberg-Denkmal – delegacje: włoska, japońska i szwajcarska


Delegacja sojuszników – Włochów.


Wizyta japońskiej delegacji. Wśród oprowadzających jest syn marszałka Hindenburga - Oskar. Kwiecień 1941 roku. 


Wizyta delegacji szwajcarskiej? 

Wycieczka


Kolejna strona z albumu
1. Przejazd dorożką przez las Skomętno do jeziora Skomętno.
2. Cmentarz wojenny w lesie Grądzkim / Grądzkie Ełckie.- Położony w lesie na zachód od miejscowości, stanowi miejsce pochówku 60 żołnierzy niemieckich, w tym 20 o znanej tożsamości, oraz 64 żołnierzy rosyjskich, których tożsamość pozostaje nieustalona. 
3. Kościół w Rydzewie nad jeziorem Niegocin.

czwartek, 1 stycznia 2026

Podoficer szczycieńskiego batalionu strzelców.

Podoficer szczycieńskiego batalionu strzelców - 1. (Wschodniopruski / ) Batalion Strzelców im. Grafa Yorcka von Wartenburga.
Fot.: Sally Pfeifel, Allenstein, Jacobstraße 12.

Noworoczne życznia Roberta Budzinskiego

Robert Budzinski miał co najmniej od czasów I wojny światowej aż do swojej śmierci w 1955 roku zwyczaj przygotowywać i wysyłać znajomym grafiki z życzeniami noworocznymi. Czasem przygotowywał te grafiki w formie kartki pocztowej, a częściej była to zwyczajna odbitka graficzna, którą zapewne podarowywał znajomym. Szczególnie ciekawe są te z okresu Wielkiej Wojny. W moich zbiorach znajduje się tylko kilka takich kartek; kilka innych znam jedynie z katalogu prac Budzinskiego, ale z pewnością było ich znacznie więcej. Budzinski przygotowywał także tego typu grafiki dla innych osób.


Szczęśliwego Nowego Roku i pokoju!
R. Budziński


Chwała pokojowi na rok 1918.



Chwała (Niech żyje) rok 1923.



Grafika w formie pocztówki, rok 1950.


Szczęśliwego Nowego Roku! Gustav Drobner
Autor: Robert Budzinski.