Od kilku dni publikuję zdjęcia z zakupionego przeze mnie niedawno starego albumu fotograficznego, który należał do małżeństwa Heinricha i Gretchen (Margarethe Putensen) Sobottków. Wczoraj opublikowałem na Facebooku większość fotografii z tego albumu — tych wykonanych w głębi Niemiec. Dzięki pomocy czytelników udało się ustalić, że Sobottkowie mieszkali w Hamburgu. Ślub wzięli 23 maja 1933 roku, a przyjęcie weselne odbyło się w Bans Gesellschaftshaus w Hamburgu. Heinrich Sobottka był Mazurem i pochodził z Kalinowa w powiecie ełckim. Rodzina Sobottków posiadała w tej wsi kuźnię, której zdjęcia znajdują się w omawianym tu albumie.
W latach 1933–1934 państwo Sobottkowie odwiedzili rodzinną wieś Heinricha. Zdaje się, że dopiero wówczas Margarethe poznała swoich teściów oraz rodzeństwo męża — Fritza i Otto, którzy nie byli obecni na ślubie.
15 marca 1943 roku w Hamburgu zmarł Heinrich Putensen, inspektor pocztowy w stanie spoczynku, ojciec Margarethe Sobottki.
Niestety na razie nie wiemy, czym zajmował się Heinrich Sobottka, ale ze znajdujących się w albumie fotografii wynika, że nie był człowiekiem biednym. Należał raczej do niższej klasy średniej.
Mam w swoich zbiorach dziesiątki starych albumów fotograficznych, ale ten robi na mnie szczególne wrażenie. Ktoś kiedyś prowadził go bardzo starannie — udokumentował, dość skromnie, swój ślub i podróże, w tym przyjazd na Mazury — po czym wszystko się urwało. Zabrakło potomków? Album trafił na sprzedaż. Właśnie na tym polega urok i sens kolekcjonerstwa: przedłużamy pamięć o czyimś życiu.
Dodam, że sprzedawca, od którego kupiłem ten album, oferuje jeszcze jeden — należący prawdopodobnie do siostry Margarethe, Alice.
W latach 1933–1934 państwo Sobottkowie odwiedzili rodzinną wieś Heinricha. Zdaje się, że dopiero wówczas Margarethe poznała swoich teściów oraz rodzeństwo męża — Fritza i Otto, którzy nie byli obecni na ślubie.
15 marca 1943 roku w Hamburgu zmarł Heinrich Putensen, inspektor pocztowy w stanie spoczynku, ojciec Margarethe Sobottki.
Niestety na razie nie wiemy, czym zajmował się Heinrich Sobottka, ale ze znajdujących się w albumie fotografii wynika, że nie był człowiekiem biednym. Należał raczej do niższej klasy średniej.
Mam w swoich zbiorach dziesiątki starych albumów fotograficznych, ale ten robi na mnie szczególne wrażenie. Ktoś kiedyś prowadził go bardzo starannie — udokumentował, dość skromnie, swój ślub i podróże, w tym przyjazd na Mazury — po czym wszystko się urwało. Zabrakło potomków? Album trafił na sprzedaż. Właśnie na tym polega urok i sens kolekcjonerstwa: przedłużamy pamięć o czyimś życiu.
Dodam, że sprzedawca, od którego kupiłem ten album, oferuje jeszcze jeden — należący prawdopodobnie do siostry Margarethe, Alice.
Gretchen (Margarethe Putensen) i Heinrich Sobottka.
Hamburg. Przejęcie weselne.
Kalinowo. Dom rodzinny Heinricha Sobottki.
Kalinowo. Rodzice Heinricha Sobottki.
Kalinowo. Rodzice i rodzeństwo Heinricha Sobottki.


.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz