niedziela, 26 kwietnia 2026

Z Wielbarka do Gdańska

W trakcie okresu plebiscytowego na Warmii i Mazurach w 1920 roku obowiązywały znaczki ze specjalnym nadrukiem. Wówczas uznano, że skoro są one używane na niewielkim obszarze i przez krótki czas, to zachowa się ich niewiele i będą sporo warte. Istotna część korespondencji, której przetrwało bardzo dużo, ofrankowanej tymi znaczkami, dotyczy handlu nimi. Do dzisiejszego dnia katalogi filatelistyczne wyceniają te znaczki stosunkowo wysoko, ale realne ich ceny są o wiele niższe.

Do Pana E. v. Baggo, Gdańsk-Stogi
Wielbark (Prusy Wschodnie), 29 maja 1920 r.
Szanowny Panie E. v. Baggo!
Mam do zaoferowania znaczki pocztowe o nominale 1 marki, zostało mi jeszcze kilkaset sztuk do oddania. Podobnie oferuję każdą inną odmianę znaczków za dopłatą 10%. Z pierwszego wydania z nadrukiem „Plebiscite” posiadam jeszcze te o wartościach 10, 15, 30, 40, 50 i 75 fenigów oraz kilka sztuk po 2,50 marki. Te ostatnie mogę oddać jedynie za podwójną wartość nominalną.
Z poważaniem, Heldt sekretarz pocztowy.


sobota, 25 kwietnia 2026

Gołdap - 1. depozyt rekrutów

Obieg: Goldap 19.8.1916 r.
Adresat: Starszy szeregowy Landsturmu
XX / 13. A.K., 1. kompania, Allenstein O./Pr.
Nadawca: Muszkieter H. Hennig, 44. Pułk Piechoty 1. depozyt rekrutów, 6. kapralstwo, pokój 48, koszary strzelców. Gołdap, Prusy Wschodnie

18 sierpnia 1916 r.
Drogi Ojcze!
Co u Ciebie słychać i jak się miewasz? Na odwrocie jest 6. kapralstwo – sami „97-mcy” (rocznik 1897), którzy wyruszyli razem ze mną. Na dole po prawej, obok harmonii, jest muszkieter Ott, którego ojciec i brat również pracowali u Janssena. Znasz go?
Tymczasem przesyłam bardzo serdeczne pozdrowienia i całusy.
Twój syn Hans.



Olszyny - Dzień Pamięci Bohaterów i pomnik pierwszowojenny

Dzień Pamięci Bohaterów – Ebendorf (Olszyny koło Szczytna), Prusy Wschodnie. Żołnierze wychodzą zza gospody, dzierżawionej w tym czasie przez Emila Nendzę, i maszerują pod szkołę (zbudowaną w 1927 r.), przed którą stał pomnik upamiętniający mieszkańców wsi poległych w trakcie I wojny światowej. Za żołnierzami idzie miejscowy Kriegerverein (stowarzyszenie weteranów). 
Pomnik wojenny stał przed szkołą do około 1965 roku. Władze zleiły jego zniszczenie osobie spoza wsi.
Zdjęcia ze zbiorów M. Rawskiego.







Dzień Pamięci Bohaterów – Ebendorf.


Szkoła oraz pomnik upamiętniający mieszkańców wsi poległych w trakcie II wojny światowej.


Odbudowana w 1955 roku szkoła. Przed budynkiem nadal stoi pomnik upamiętniający ofiary I wojny światowej. Lata 60.
Zdjęcie ze zbiorów R. Ogonowskiej.

1. Pułk Artylerii Polowej im. Księcia Pruskiego Augusta (1. Litewski)

Żołnierze z 1 Pułku Artylerii Polowej im. księcia pruskiego Augusta (1 Litewskiego) – Feldartillerie-Regiment „Prinz August von Preußen” (1. Litauisches) Nr 1. Pułk ten stacjonował w Gąbinie i Wystruci.

Chłopaki z Solingen w uzdrowisku Orzysz, 1914. Na pamiątkę naszych ćwiczeń strzeleckich – Orzysz 1914. Do ojczyzny 1000 km, […] Syberia 1 km.

List strzelca

Służący w 3. kompanii szczycieńskich strzelców Paul Döhler pisze do swojego brata, asystenta stacji (urzędnika kolejowego), w Riesa w Saksonii. 
Szczytno, dnia 16.06.01 r.
Drogi Bracie i Bratowo!
Otrzymałem Wasz list z 21. ubiegłego miesiąca, za który bardzo dziękuję. Chciałem odpisać już dawno, ale miałem bardzo mało czasu. 1 czerwca przeprowadziłem się z moim lejtnantem (porucznikiem) do miasta i zawsze jest tu coś do roboty, zanim wszystko zostanie urządzone; mamy też sporo służby ze względu na Manewry Cesarskie.
Drogi Bracie, co do moich dalszych losów (kariery), nie jestem jeszcze do końca zdecydowany, zresztą niczego nie da się jeszcze przewidzieć. Jeśli zechcę podpisać kapitulację (zobowiązanie do dalszej służby zawodowej), mogę to zrobić także po manewrach. U strzelców (jegrów) i tak nie mogę zostać. Pewnie będzie mi dość ciężko zamienić mój piękny zielony mundur na niebieski. Brat Otto odradza mi dalszą służbę; uważa, że kto teraz służy 12 lat, ten kończy z reumatyzmem albo gruźlicą. On dobrze wie, jakie trudy niesie teraz ze sobą życie żołnierskie.
Mieliśmy dzisiaj przegląd (inspekcję) dokonaną przez dowódcę naszego korpusu armijnego, generała piechoty, Jego Ekscelencję hrabiego Finck von Finckensteina. Powiedział: „Strzelcy, to co dzisiaj u was widziałem, było bardzo dobre. Mam nadzieję, że dorośliście do wymagań, jakie postawię wam podczas tych manewrów. Mam zamiar przydzielić was do dywizji kawalerii, nasmarujcie więc dobrze nogi, żebyście nadążyli”. No, całkiem ładne perspektywy nam się szykują. Z pełnym rynsztunkiem; w takim przypadku musielibyśmy pokonywać takie same dystanse jak kawaleria. Nieźle – pewnie wypadnie maszerować po 70 km dziennie. Myślę, że wtedy każdemu odejdzie ochota na dalszą służbę zawodową; po dwóch latach człowiek ma już serdecznie dosyć.
Co do zgłoszenia się na pocztę, myślę, że najlepiej jest zwrócić się pisemnie do głównego urzędu pocztowego. Kiedy w zeszłym roku, po poborze, zwróciłem się do głównego urzędu pocztowego w Charlottenburgu, już drugiego dnia przyszedł do mojego mieszkania listonosz z informacją, że mam się stawić następnego dnia na rozmowę. Pierwsze, o co zapytał mnie naczelnik, to czy byłem już w wojsku. Powiedziano mi, że gdybym był już po służbie, mógłbym zostać przyjęty od razu, jednak kandydatów cywilnych jest już przewidzianych zbyt wielu. Jeśli zostanę żołnierzem i po zakończeniu służby nadal będę miał ochotę pracować na poczcie, powinienem zgłosić się do głównego urzędu pocztowego w Berlinie.
Cóż, jeśli nie uda mi się dostać posady na kolei ani na poczcie, to i tak nie spuszczę nosa na kwintę. Nie rozpaczaj, świat jest wielki – "chwyć kostur w dłoń, a na spoczynek wszędzie znajdzie się samotny, chłodny grób".
Na tym kończę, z nadzieją, że u Was wszystkich wszystko w porządku, tak jak i u mnie.
Z wieloma pozdrowieniami,
Wasz brat, Albert


czwartek, 23 kwietnia 2026

List z Królewca do Karalene

Do Pana Dyrektora Patziga w Karalene (obecnie Zielony Bór, obwód kaliningradzki). Sprawy szkolno-edukacyjne.

W nawiązaniu do rozporządzenia z dnia 8 bieżącego miesiąca, niniejszym zawiadamia się Pana, że zawarty w nim zakaz dotyczący "Historii Niemiec" [„Die deutsche Geschichte für Schule und Haus” / Historia Niemiec dla szkoły i domu] autorstwa radcy konsystorialnego i szkolnego Kohlrauscha, nie ogranicza się jedynie do wydania, które ukazało się w roku 1819, lecz dotyczy tego dzieła w ogóle, a tym samym również jego późniejszych wydań.”
Królewiec, dnia 29 września 1824 r.
Podpisano:
Królewsko-Pruskie Konsystorium 
Borowski

Friedrich Kohlrausch (1780–1867) był wybitnym pedagogiem i reformatorem szkolnictwa. Pełnił funkcję Radcy Konsystorialnego i Szkolnego. Uważał, że historia nie powinna być tylko suchą listą dat i bitew. Twierdził, że powinna budzić w uczniach uczucia patriotyczne i poczucie tożsamości narodowej. To właśnie to "budzenie ducha" stało się problematyczne dla władz w okresie reakcji po Kongresie Wiedeńskim.

Christian Friedrich Patzig w 1811 roku został powołany na stanowisko pierwszego dyrektora nowo powstałego Królewskiego Seminarium Nauczycielskiego w Karalene.

Ludwig Ernst von Borowski (1740–1831) to postać legendarna w Królewcu. Był jednym z najbliższych przyjaciół najsłynniejszego filozofa tamtych czasów – Immanuela Kanta – oraz jednym z nielicznych uczniów, którzy mieli prawo bywać u niego na obiadach. Napisał jedną z pierwszych i najważniejszych biografii Kanta.
W momencie podpisywania listu (1824 r.) Borowski był u szczytu kariery i piastował godność generalnego superintendenta Prus Wschodnich. W 1829 roku król Fryderyk Wilhelm III nadał mu tytuł arcybiskupa. Był doradcą króla i cieszył się jego ogromnym zaufaniem.




Grenadier-Regiment Kronprinz (1. Ostpreußisches) Nr. 1

Żołnierz z 1 Pułku Grenadierów im. następcy tronu (1 Wschodniopruskiego) / Grenadier-Regiment Kronprinz (1. Ostpreußisches) Nr. 1. 
Obieg: Königsberg 13.07.1915 r.