wtorek, 25 sierpnia 2026

Bracia Harke w Ełku

22 stycznia 1913 r. do rejestru handlowego w Ełku wpisano spółkę jawną Gebrüder Harke (Bracia Harke). Jej wspólnikami byli kupiec i mechanik Rudolf Harke oraz kupiec Walter Harke. Firma rozpoczęła działalność 1 września 1912 r. i zajmowała się sprzedażą rowerów oraz maszyn do szycia, a także prowadziła warsztat naprawczy.
Firma posiadała m.in. warsztat przy dzisiejszej ul. Słowackiego oraz sklep w kamienicy przy dzisiejszej ul. Wojska Polskiego 38 oraz stację benzynową. Jej działalność obejmowała również sprzedaż części samochodowych do samochodów Opel.
W 1951 r. w „Monitorze Polskim” wymieniono przedsiębiorstwo Rudolf Harke – Stacja Traktorowa, remont maszyn rolniczych i traktorów, Ełk, ul. Słowackiego 13, przeznaczone do przejęcia na własność państwa.
Po wojnie Walter Harke mieszkał w Hameln. W 1954 r. obchodził 70. urodziny, a w 1959 i 1968 r. był wymieniany w „Ostpreußenblatt” jako mieszkaniec Hameln. Rudolf Harke wraz z żoną mieszkał natomiast w Diepholz. 

W Ełku działała również Ida Harke, której firma handlowa została wykreślona z rejestru handlowego 22 maja 1902 r.



Pokrywka dzwonka rowerowego: HARKE Lyck.







Zjednoczone Browary Ełckie

Spółka „Zjednoczone Browary Ełckie, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością” (Lycker vereinigte Brauereien, Gesellschaft mit beschränkter Haftung) została utworzona 11 października 1909 r. w Ełku, a do rejestru handlowego wpisano ją 12 marca 1910 r. Jej celem było przejęcie i dalsze prowadzenie dwóch miejscowych browarów i słodowni, działających wcześniej jako „Franz Barczewski Nachfl.” oraz „H. Rudzick”.
Kapitał zakładowy wynosił 210 000 marek. Wkłady wniesiono w postaci nieruchomości, wyposażenia i inwentarza obu browarów, przy czym spółka przejęła również istniejące obciążenia hipoteczne.
Pierwszymi członkami zarządu byli kupiec Friedrich Wenzel oraz mistrz piwowarski Otto Rohrmoser, obaj z Ełku. Spółkę mogli reprezentować wyłącznie wspólnie. W listopadzie 1910 r. prawo reprezentacji Wenzela wygasło, a jego miejsce zajął kupiec Ellert M. Plaumann z Tylży. Od kwietnia 1913 r. również Plaumann przestał być członkiem zarządu, a jedynym zarządcą został Otto Rohrmoser.
23 listopada 1920 r. walne zgromadzenie podjęło uchwałę o rozwiązaniu spółki. Rozpoczęto likwidację, a likwidatorem został dyrektor banku Emil Ecker z Ełku. W 1931 r. nadal pełnił tę funkcję, a spółka pozostawała w stanie likwidacji.
W 1932 r. odnotowano zmianę dotyczącą likwidatora: prawo reprezentacji kupca Christophersa Fischera wygasło, likwidacja została zakończona, a firma została wykreślona z rejestru.
Spółka działała więc od 1909/1910 r. do rozwiązania w 1920 r., natomiast jej likwidacja trwała do 1932 r. 
Po działalności tego browaru pozostały ładne butelki z herbem Ełku, czyli głową Janusa.



Butelka ze zbiorów Sebastiana Brolka.


poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Fahrräder, Nähmaschinen C. F. Dembek, Lyck i./Ostpr.

Pokrywka dzwonka rowerowego: „Fahrräder, Nähmaschinen C. F. Dembek, Lyck i./Ostpr.”
Firma Mazurskie Przedsiębiorstwo Maszynowe i Biuro Techniczne Karl Friedrich Dembek z siedzibą w Ełku prowadziła handel maszynami i artykułami technicznymi. Została zarejestrowana 23 listopada 1916 r.

W Ełku występował również Friedrich Dembek, jednak nie wiadomo, czy można utożsamiać go z Karlem Friedrichem Dembekiem prowadzącym handel rowerami i maszynami do szycia. 11 lipca 1914 r. w rejestrze handlowym przy spółce z o.o. „Louisentheater Lyck” odnotowano rezygnację Maxa Dittricha z funkcji dyrektora. Jego następcą został Friedrich Dembek z Ełku, dotychczasowy kierownik biura. 26 stycznia 1925 r. wpisano nieważność spółki, a jej likwidatorem został ostatni dyrektor, kupiec Friedrich Dembek.
Chodzi tu o Teatr im. Królowej Luizy, założony przez radnego miejskiego Maxa Dittricha i mieszczący się w dawnym hotelu Kaiserhof.

W książce adresowej Ełku z 1922 r. figuruje: „Dembek, Friedrich, Kaufmann, Hindenburgstraße 19”.

Browar Franza Barczewskiego w Ełku

Franz Barczewski był właścicielem gorzelni i browaru w Ełku przed 1863 r. W 1864 r. figurował jako kupiec i członek Towarzystwa Kredytowego Ełk.
W 1907 r., po śmierci Franza Barczewskiego, firmę „Franz Barczewski – Ełk” przemianowano na „Franz Barczewski Nachfolger – Ełk”. Jej właścicielkami zostały jego córki: Else Esche z domu Barczewski oraz Franziska Richard z domu Barczewski. Firma działała od 2 października 1906 r. i została wykreślona z rejestru w lutym 1911 r.
W 1909 r. powstała spółka „Zjednoczone Browary Ełckie”, której celem było przejęcie i dalsze prowadzenie m.in. browaru i słodowni należących wcześniej do firmy Franz Barczewski Nachfolger. Wartość wniesionego do spółki majątku browaru Barczewskiego określono na 160 000 marek. Spółka rozpoczęła działalność w 1910 r.
Niestety, nie mam czym zilustrować tego wpisu. Poszukuję wszelkich pamiątek po ełckich browarach oraz sklepach zajmujących się handlem piwem.

niedziela, 23 sierpnia 2026

Browar H. Rudzick w Ełku

Jednym z dziewiętnastowiecznych ełckich browarów był browar należący do Hermanna Rudzicka. Firma została wpisana do rejestru handlowego w 1874 roku. H. Rudzick był w Ełku szanowaną postacią – działał w różnych stowarzyszeniach i pełnił funkcję radnego miejskiego. Jego browar produkował piwo typu bawarskiego, czyli piwo dolnej fermentacji.
H. Rudzick zmarł 12 grudnia 1900 roku w wieku 65 lat. Po jego śmierci przedsiębiorstwo „H. Rudzick” przejęła wdowa Paula Rudzick z domu Jahnke, która prowadziła je nadal pod dotychczasową nazwą. Znany jest też syn Hermanna i Pauli, uczeń ełckiego gimnazjum, urodzony 5 listopada 1873 roku w Ełku, Kurt Rudzick. W programach gimnazjum zachowały się informacje wskazujące, że H. Rudzick wspierał szkołę finansowo.
W lutym 1908 roku jako właściciel browaru został wpisany Paul Rudzick. Rok później nastąpiła kolejna zmiana. W październiku 1909 roku utworzono spółkę „Lycker vereinigte Brauereien, Gesellschaft mit beschränkter Haftung”, czyli Zjednoczone Browary Ełckie, spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ełku. Celem nowej spółki było przejęcie i dalsze prowadzenie dwóch ełckich browarów wraz ze słodowniami: „Franz Barczewski Nachfl. in Lyck” oraz „H. Rudzick in Lyck”.

Proszę o nadsyłanie mi zdjęć rzadszych porcelanek, butelek i innych przedmiotów związanych z browarami i handlem piwem w Ełku, tak abym miał czym zilustrować kolejne posty poświęcone tej tematyce. Oczywiście chętnie również takie przedmioty kupię.

Gazeta Ludowa 1900.12.15 R.5 nr 96.

piątek, 21 sierpnia 2026

Korzystanie z AI i wyszukiwanie informacji

Jeszcze kilka uwag w związku z opracowaniem archeologicznym, o którym wspomniałem w tym poście: https://powiatszczycienskihistoria.blogspot.com/2026/08/eckie-browary-i-nie-tylko.html
Gdy wyszukuję informacje za pomocą AI, są one przez nią w pewien sposób segregowane pod względem wiarygodności. Blogi takie jak mój znajdują się na samym dole, jeśli chodzi o wiarygodność. Czasem AI wręcz zaznacza, że jest to strona kolekcjonerska o niskiej wiarygodności. Natomiast opracowania archeologiczne są traktowane jako profesjonalne i wyjątkowo wiarygodne źródła. I zazwyczaj, jeśli dotyczą starszych epok, rzeczywiście tak jest. Problem zaczyna się wtedy, gdy archeolodzy zabierają się za temat, na którym się po prostu nie znają. Wtedy potrafi być groteskowo.
AI do tego stopnia traktuje opracowania archeologiczne jako pewne źródło wiedzy, że nawet jeśli wyraźnie poprosisz ją, żeby nie korzystała z konkretnego opracowania, potrafi i tak do niego sięgnąć. Sprawdziłem to przy okazji poszukiwania informacji o browarach w Ełku.
Podobnie jest przy stanowieniu prawa i pilnowaniu jego przestrzegania. Dla prawodawców, prokuratorów czy sędziów kolekcjoner jest nikim — jego wiedza i doświadczenie są traktowane jako niewiarygodne. Za to archeolog czy muzealnik uchodzi za pewnego eksperta. I zazwyczaj rzeczywiście tak jest. Niestety, zdarza się również, że jest odwrotnie. Archeolog czy muzealnik, skupiony na swojej dziedzinie, a czasem wręcz oderwany od rzeczywistości, potrafi pisać lub opowiadać o kwestiach związanych z kolekcjonerstwem — na których przecież się nie zna, bo jego specjalizacja jest zupełnie inna — niewiarygodne bzdury.
Korzystanie z AI przy pisaniu postów nie jest więc wcale tak proste, jak mogłoby się niektórym szczycieńskim humanistom wydawać (przepraszam za tę nie dla wszystkich zrozumiałą złośliwość). Trzeba jednak wykazać się przy tym zarówno inteligencją, jak i wiedzą. Sądzę, że niewiele osób byłoby w stanie odpowiednio ocenić sugestie AI dotyczące historii ełckich browarów. Obawiam się też, że rewelacje ze wspomnianego opracowania archeologicznego będą dalej powielane.
Pisałem niedawno, że bardziej niż historykiem czuję się kolekcjonerem. Zdradzę więc tu trochę swojego warsztatu.
Historyk powinien w miarę systematycznie korzystać z archiwów. Ja robię to sporadycznie. Za to systematycznie, całymi dniami, przeszukuję coraz obszerniejsze zasoby cyfrowe. Jest to mozolna i wymagająca ogromnej ilości czasu praca i gwarantuję, że nie każdemu chciałoby się ją wykonać.
To nie jest tak, że wpiszemy na przyklad w ChatGPT imię i nazwisko oraz miejscowość i od razu wyskoczy nam wszystko, co znajduje się w tym temacie w Internecie. Czasem coś ciekawego pojawi się od razu, innym razem wynik będzie zerowy. Często trafiam na interesujące informacje przypadkiem, czytając jakąś gazetę, nawet niekoniecznie wydaną w naszym regionie. Tutaj bardzo pomaga mi kolekcjonerstwo. Po prostu zbieram cyfrowe wycinki, a ich wyszukiwanie sprawia mi przyjemność. Czytanie starej prasy jest moim hobby i wątpię, żeby w naszym regionie ktoś robił to na taką skalę jak ja, ponieważ jest to niezwykle czasochłonne. Oczywiście nie przeglądam wyłącznie prasy i książek. Szukam również w cyfrowych zasobach archiwalnych.
Fajnie byłoby, gdyby sztuczna inteligencja była kiedyś w stanie w pewny sposób i wyczerpująco przeszukać wszystkie zasoby cyfrowe, w tym rękopisy, pod kątem konkretnego tematu, nazwiska czy słowa. Nie wydaje mi się jednak, żeby było to w pełni możliwe. Z drugiej strony, gdyby AI potrafiła zrobić wszystko za nas, zniknęłaby też przyjemność z trafienia, po długich poszukiwaniach, na jakąś rewelacyjną informację.
Przykładem może być opublikowana w prasie w głębi Niemiec w latach 30. XX wieku relacja ze zdobycia pod Łyną 23 sierpnia 1914 roku przez szczycieńskiego strzelca rosyjskiego sztandaru pułku Dubicza. Mimo że znalazłem ten artykuł kilka lat temu, do dziś go jeszcze nie opublikowałem. Tyle osób interesuje się bitwą pod Tannenbergiem, a nikt nie trafił ani na tę, ani na inne rewelacyjne informacje, które udało mi się znaleźć.
Bo to nie jest tak, że takie rzeczy wyskakują w Internecie od ręki. Naprawdę łatwiej i szybciej jest, pisząc na jakiś temat, przepisać coś z książki czy czasopisma i uzupełnić to o stosunkowo łatwy do znalezienia dokument archiwalny.
Lubię też przeglądać prasę na żywo i mam to szczęście korzystać z dosyć dobrze zachowanych roczników dawnej prasy szczycieńskiej. Jednak najważniejszym źródłem historycznych informacji są dla mnie moje własne zbiory oraz zasoby innych kolekcjonerów. Można z nich wyciągnąć naprawdę bardzo dużo. Są to zdjęcia — w tym całe albumy fotograficzne — pocztówki z zawartą na nich korespondencją i różnego rodzaju stemplami, tysiące listów, dokumenty, wycinki prasowe i całe gazety, a także różnego rodzaju przedmioty. Profesjonalni historycy do tego typu źródeł informacji docierają niezwykle rzadko. Zazwyczaj podążają utartymi schematami.
Więc jednak jestem historykiem — tylko takim trochę specyficznym.

Richard Tiedemann, Lyck

Najstarsza wzmianka na temat Richarda Tiedemanna, jaką udało mi się odnaleźć, pochodzi z 28 stycznia 1935 roku. Wówczas do rejestru handlowego wpisano firmę Richard Tiedemann z siedzibą w Ełku.
Czym dokładnie zajmowała się firma, możemy dowiedzieć się z wysłanej w 1942 roku firmowej koperty, na której widnieje napis: „R. Tiedemann, Hurtownia piwa, fabryka napojów bezalkoholowych, Ełk, Prusy Wschodnie. Telefon nr 205.” Wśród pozostałości po prowadzonej przez niego działalności można spotkać butelki z czystego szkła, przeznaczone do napojów bezalkoholowych, oraz zielone butelki po piwie. Wygląd tych butelek również świadczy o stosunkowo późnym rozpoczęciu przez niego działalności.
Wszystko wskazuje na to, że Tiedemann prowadził interesy aż do końca niemieckiego Ełku. Wbrew temu, co można spotkać w niektórych opracowaniach, nie prowadził własnego browaru. Zajmował się natomiast hurtowym handlem piwem oraz produkcją napojów bezalkoholowych.
W gazecie „Das Ostpreußenblatt”, nr 47 z 19 listopada 1955 roku, w rubryce osób poszukiwanych zamieszczono następujące ogłoszenie:
Richard Tiedemann, urodzony 25 lipca 1888 roku w Landsbergu, Kreis Pr.-Eylau, zamieszkały w Ełku przy ul. Bismarcka 57, gdzie prowadził działalność jako hurtownik piwa. Jako cywil został 9 marca 1945 roku wywieziony z Lidzbarka Warmińskiego. Od tego czasu nie było o nim żadnych wiadomości. Poszukiwała go Linda Tiedemann z Freudenstadt.