piątek, 10 lipca 2026

Jezioro Zyzdrój koło Spychowa

Jezioro Zyzdrój koło Spychowa / Sysdroysee b. Puppen

 Verlag Buchhdlg. Max Zedler, Ortelsburg.

Obieg pocztowy: Bromberg 19.09.1917 r.
Adresatka: Szanowna Pani Hans Wüsten, Toruń, ul. Strobanda 17.
Nadawca: Lotnik Wüsten, FEA 13 [Flieger-Ersatz-Abteilung 13 – 13. Lotniczy Oddział Zapasowy w Bydgoszczy], 4. Kompania, 8. Drużyna, Bydgoszcz.
Moja słodka Myszko!
Po tym, jak na stacji przed Bydgoszczą wymieniliśmy naszą uszkodzoną lokomotywę, dotarliśmy tutaj szczęśliwie z dwugodzinnym opóźnieniem. Zgłosiłem się do kancelarii w sprawie mojego zwolnienia [z wojska] z tytułu reklamacji [reklamowania do pracy cywilnej/zwolnienia lekarskiego], które po tutejszym przybyciu zostanie zapewne zatwierdzone. Zapytam ich, jak wygląda sytuacja. Oby tylko nie cieszył się zbyt wcześnie. Nic nie spałem.
Serdeczne pozdrowienia i całus, Twój wierny Hans.

Jezioro Zyzdrój / Sysdroysee

 Verlag Buchhdlg. Max Zedler, Ortelsburg.

Obieg pocztowy: Thorn ... 1917 r.  
Adresatka: Do Sz. P. Hans Wüsten, u pana Herm[anna] Gröninga, Coesfeld, Westfalia, ul. Klasztorna 2/5
Drogi Hansie!
W ubiegłym tygodniu byłem w widocznej na odwrocie okolicy w Prusach Wschodnich. Mam z tego miejsca jeszcze 8 kart [pocztówek], które wyślę Ci w najbliższych dniach. Czy dostałeś więcej F.? Kup mi za tę cenę tyle, ile tylko zdołasz zdobyć. Także Ka. i B. Myślę o tym, by przyjechać pod koniec przyszłego tygodnia, ale z powodu mojej podróży do Rosji nie potrafię jeszcze podać dokładnego terminu.
Pozdrowienia dla wszystkich, dla Ciebie pozdrowienia i całus – Twój Hans.
Margines lewy: Napisz jeszcze raz.

Punkt rekrutacyjny 43. Pułku Piechoty

Punkt rekrutacyjny 43. Pułku Piechoty / Infanterie-Regiment Herzog Karl von Mecklenburg-Strelitz (6. Ostpreußisches) Nr. 43, Königsberg.
Obieg pocztowy:  Königsberg 26.12.1915 r.


Seminarium nauczycielskie w Szczytnie

Od lat 20. XIX wieku w Rozogach funkcjonowała preparanda, przekształcona później w seminarium nauczycielskie. Gdy jednak w latach 70. XIX wieku planowano budowę nowoczesnego gmachu seminarium, miejscowa gmina nie zdecydowała się udzielić temu przedsięwzięciu odpowiedniego wsparcia.
Szczytno natomiast udostępniło położoną przy ulicy Polskiej (przemianowanej później na Cesarską) działkę budowlaną o powierzchni 2,5 ha. Miasto odkupiło ją w 1873 roku od parafii za 100 talarów, a następnie przekazało Prowincjonalnemu Kolegium Szkół Ludowych. Jesienią 1882 roku rozpoczęto prace budowlane. Gmach, wzniesiony w stylu neorenesansowym, wybudował mistrz murarski Woywod.
1 października 1884 roku seminarium z Rozóg zostało przeniesione do Szczytna. Uroczyste otwarcie nowej siedziby odbyło się 22 października. Początkowo część seminarzystów była zakwaterowana w prywatnych mieszkaniach, ponieważ w internacie brakowało miejsc. Problem rozwiązano po przebudowie stojącego obok seminarium domu nauczycielskiego, w którym urządzono niewielki internat oraz umywalnię.
Pierwszym dyrektorem seminarium został Moldehn.
Budynek został zniszczony podczas I wojny światowej, a następnie odbudowany. W okresie międzywojennym mieściło się w nim Gimnazjum im. Hindenburga. W czasie II wojny światowej budynek ponownie uległ zniszczeniu. Po odbudowie odzyskał swoją funkcję oświatową. Obecnie mieści się w nim Zespół Szkół nr 2 im. Jędrzeja Śniadeckiego.


Gruss aus Ortelsburg, Ostpr. Seminar. 
Verlag C. Jaenike, Ortelsburg, Ostpr.
Obieg: Ortelsburg, 22..11.1903 r.

czwartek, 9 lipca 2026

Butryn / Wuttrienen - Dekret Przywódcy Służby Pracy Rzeszy

W moich zbiorach znajduje się ciekawy album żeńskiej Służby Pracy Rzeszy z Butryn (Wuttrienen) na Warmii z 1937 roku. Zamieszczone w nim fotografie prezentowałem już wielokrotnie. Tym razem chciałbym przedstawić jeden z żartobliwych dokumentów, który również znajduje się w tym albumie.

Dekret Przywódcy Służby Pracy Rzeszy
W ramach nowej struktury obowiązku służby pracy wydaję następujące rozporządzenie:
Wszystkie obozy należy zmniejszyć do maksymalnie 4 dziewcząt, abyśmy uzyskali wymaganą liczbę obozów. W praktyce okazało się, że załoga składająca się z 40 dziewcząt pracuje za dużo. Należy to znieść, ponieważ musimy bezwzględnie dbać o to, aby u naszych dziewcząt nie wystąpiły żadne szkody służbowe [zdrowotne].
Ponadto należy ułatwić pracę kierowniczki obozu (Lagerführerin), ponieważ w przeciwnym razie przedwcześnie się ona zestarzeje i osiwieje, co nie wpływa korzystnie na jej urodę. Aby podołać pracy administracyjnej w nowych obozach i utrzymać w ryzie i porządku załogę składającą się z 4 dziewcząt, zarządzam, aby kierowniczka obozu miała do pomocy 3 asystentki. Żeby kierowniczka obozu nie musiała szarpać swoich cennych nerwów z powodu każdej błahostki, ustanawia się 4 starsze grupy (Kameradschaftsälteste), z których każda jest odpowiedzialna za jedną dziewczynę i musi stale towarzyszyć jej w drodze do pracy, pełnej niebezpieczeństw.
Nowy plan dnia zmienia się odpowiednio:
Wstawanie pod żadnym pozorem przed wschodem słońca. Budzenie musi odbywać się tak delikatnie i czule, jak to tylko możliwe, aby nerwy dziewcząt nie zostały przedwcześnie zrujnowane. Ogólnie rzecz biorąc, należy brać pod uwagę stan zdrowia dziewcząt w najwyższym stopniu, a dziewczętom o nieco słabszej i delikatniejszej konstytucji należy przynosić kawę ziarnistą prosto do łóżka, aby najpierw nabrały niezbędnego wewnętrznego ciepła, by móc niezłomnie stawić czoła niesprzyjającym warunkom atmosferycznym. Z tego powodu należy również zasadniczo odrzucić poranną gimnastykę, która niestety zadomowiła się w wielu obozach. Pod żadnym pozorem nie można dopuścić – co podpowiada już jasny, niezepsuty rozum – do dalszego szerzenia się tego głupiego nawyku.
Najpóźniej do godziny 10:00 dziewczęta mają zjeść śniadanie, po czym wzywa się sprzątaczki, aby posprzątały obóz i doprowadziły go do nienagannego, odpowiadającego służbie pracy stanu; jedynie łóżka sprężynowe ścielą same dziewczęta.
Obrzydliwy gong zostaje zastąpiony melodyjnym kurantem [grą dzwonków].
Gdy dziewczęta zostaną już w ten sposób pokrzepione, rozpoczyna się praca praktyczna. Zasadniczo należy brać pod uwagę wewnętrzne usposobienie i wrażliwość duchową dziewcząt i według tego dobierać dla nich gospodarstwa rolne i miejsca pracy. Pracuje się od godziny 11:00 do 14:00. O godzinie 13:00 jest obiad. Zasadniczo co 4 niedziele je się danie jednogarnkowe .
W sprawie przyjemnego zorganizowania popołudnia i wieczoru zostaną wydane osobne dekrety; w każdym razie główną zasadą będzie odpoczynek po wyczerpującej pracy przedpołudniowej, picie kawy i sen.
Szczególnie mocno należy naciskać na to, aby w obozie służby pracy w Butrynach każdego wieczoru stał wartownik, by niezłomnie odpierać ewentualne ataki jakichkolwiek złych elementów.

środa, 8 lipca 2026

Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli w Szczytnie

Ostatnio do moich zbiorów trafiły trzy nieznane mi wcześniej tarcze szkolne ze Szczytna. Tym razem chciałbym zaprezentować najciekawszą z nich – moim zdaniem najcenniejszą spośród wszystkich, które posiadam.
Szczytno – L.P.W.P., czyli Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli. Była to legendarna szczycieńska szkoła, mieszcząca się w budynku dawnej niemieckiej szkoły ludowej, usytuowanym obok ratusza przy ul. Kasprowicza 1.
Placówka początkowo funkcjonowała w Lidzbarku Warmińskim. Z dniem 1 września 1949 roku rozpoczęła działalność w Szczytnie. Jej pierwszą dyrektorką była Maria Korzon. Od 1950 roku szkołą kierowała pochodząca z Wileńszczyzny Sabina Mesojed. Kolejnymi dyrektorami byli Antoni Pyd oraz Stanisław Szymanowski.
1 stycznia 1956 roku placówkę przekształcono w Liceum Pedagogiczne nr 8 w Szczytnie i przeniesiono do wyremontowanego po zniszczeniach wojennych przedwojennego budynku Gimnazjum im. Hindenburga przy ul. Polskiej 18.
W połowie lat 60. przy liceum wybudowano przedszkole ćwiczeń. W późniejszym okresie w Szczytnie funkcjonowały aż trzy przedszkola ćwiczeń. Ostatni nabór do szkoły przeprowadzono w 1966 roku. Liceum zostało formalnie zlikwidowane 31 sierpnia 1970 roku, jednak ostatnich 37 maturzystów ukończyło naukę dopiero w 1971 roku.
Liceum nosiło od 1972 roku(?) imię Polskiej Partii Robotniczej. W całym okresie swojej działalności szkołę ukończyło około 4 tysięcy absolwentów z terenu całego województwa.
Tradycje L.P.W.P. były kontynuowane przez Studium Wychowania Przedszkolnego, którego dyrektorem był dr.  Edmund Pokojski, działające od 1973 roku ponownie w budynku przy ul. Kasprowicza 1, a następnie przez Kolegium Nauczycielskie, funkcjonujące w latach 1991–2008.

Poszukuję pamiątek związanych ze Szczytnem oraz powiatem szczycieńskim. Chętnie kupię stare fotografie, dokumenty, dyplomy, wycinki prasowe i starą prasę, legitymacje, znaczki, odznaki, proporczyki, tarcze szkolne oraz inne przedmioty związane z historią regionu.
Kontakt: witek15177@gmail.com lub poprzez Facebooka - Witold Olbryś.



Na tym i na młodszych zaproszeniach liceum nosi imię Polskiej Partii Robotniczej, natomiast w artykule prasowym z 1977 roku podano, że od pięciu lat jego patronem jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.

Cukiernia „Pod Feldmarszałkiem von Hindenburgiem”

Firma (cukiernia) Richarda Reinera w Giżycku (Lötzen), została zarejestrowana 1 sierpnia 1910 roku, choć działała już od 2 października 1903 roku. Mieściła się przy ulicy Królewieckiej (Königsberger Straße, obecnie ul. Olsztyńska).
Na odwrocie jednej z pocztówek z widokiem tej cukierni, znajdującej się w moich zbiorach, zachował się interesujący wycinek prasowy, dzięki któremu możemy dowiedzieć się więcej o historii tego przedsiębiorstwa:
Uroczyste chwile w codzienności
Jak się dopiero teraz dowiadujemy, restauracja „Pod Feldmarszałkiem von Hindenburgiem” w Lötzen [Giżycku] na początku października mogła spoglądać wstecz na 35 lat swojego istnienia. Kiedy obecny właściciel, Pg. [towarzysz partyjny] Richard Reiner, otwierał ją 2 października 1903 roku, nie nosiła ona oczywiście jeszcze tej nazwy. W 1915 roku otrzymała ona od uwiecznionego w pamięci feldmarszałka generalnego von Hindenburga – jako jedyna restauracja w Niemczech – pozwolenie na jej używanie. Restauracja jest w swojej bliższej okolicy znana również z wartościowej kolekcji dokumentów z czasów wojny; znajduje się wśród nich wiele autografów i wpisów najznamienitszych [osobistości]. Właściciel, Richard Reiner, pochodzi z rodziny [...]-burskiej, która dom, w którym znajduje się cukiernia „Pod Feldmarszałkiem von Hindenburgiem”, posiada już od ponad stu [lat]. Wśród licznych telegramów z życzeniami znalazł [się także ten od] królewieckiego cukiernika[...]
Nauczyciele zawodu / mistrzowie [...] cenią sobie pieniste [...]
jak również, gdy ktoś pyta, kto zapewne [...]

Na odwrocie pocztówki znajduje się również autograf jej właściciela.





Grafiki Roberta Budzinskiego w Szczytnie

Dzisiaj miałem wyjątkową okazję zobaczyć dwie grafiki Roberta Budzynskiego z lat 20. XX wieku, wiszące w mazurskim domu na Bartnej Stronie, należącym niegdyś do zamożnych gospodarzy. Zostały one zakupione w Szczytnie, w sklepie papierniczym Brunona Kocha.
Z ogłoszeń prasowych wynika, że sklep ten handlował również dziełami sztuki, o czym mogłem się dziś przekonać na własne oczy – i to nie tylko za sprawą grafik Budzynskiego. 
To niesamowite, że na Mazurach wciąż przetrwały mazurskie domy pełne dawnych pamiątek.