Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hindenburg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hindenburg. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2025

Paul von Hindenburg w Piszu

Pisz / Johannisburg - wizyta Paula von Hindenburga w dniu 5 maja 1915 roku. 


Na jednym z budynków widoczny jest wyraźnie napis: „G. Jenczewski”.
W dniu 24 listopada 1897 roku sąd w Piszu zatwierdził, że sklep ten przeszedł na własność kupca Gustava Jenczewskiego, który prowadził go dalej pod nazwą „A. Raphael i G. Jenczewski”. 6 listopada G. Jenczewski ożenił się z Mariią z domu Nisch, wdową po Raphael’u. Zmarł w 1932 roku, a firmę dalej prowadziła wdowa, Augusta z domu Pietrzik.

środa, 27 sierpnia 2025

Łoś upolowany przez Hindenburga

We wrześniu 1915 roku w Nadleśnictwie Nemonion w Prusach Wschodnich von Hindenburg upolował łosia z porożem łopatowatym

Im September 1915 ein v. Hindenburg in der Oberfoersterei Nemonion Ostpr. erlegter sagitaler Elchschaufler.
Gustav Schmidt Angerburg O/Pr.

sobota, 16 sierpnia 2025

Giżycko (Lötzen) - sanie motorowe

Giżycko (Lötzen). Na fotografii widoczni są m.in.: feldmarszałek Paul von Hindenburg, książę Joachim Pruski oraz kupiec Julius Joachim, który jako ochotnik służył na we flotylli motorowej zimą 1915 roku na Mazurach. Zdjęcie zrobiono przy warsztacie budowy sań motorowych. Wykonał je B. Krickhah, fotograf wojenny z Twierdzy Boyen.


General-Feldmarschall von Hindenburg.
Prinz Joachim in einer Werkstatt für Motorschlittenbau.
Kaufmann Julius Joachim Freiwilliger in der Motor Flottille im Winter 1915 Masuren.

Pułkownik Busse, komendant Twierdzy Boyen, z księciem Joachimem Pruskim na saniach motorowych na Jeziorze Niegocin koło Giżycka.
(Fot. Hohlwein & Gircke)

niedziela, 10 sierpnia 2025

Olsztyn - sztandar weteranów 147. Pułku Piechoty

Paul von Hindenburg w Olsztynie i sztandar wteranów 2. Mazurskiego Pułku Piechoty im. Paula von Hindenburga nr 147. Rok 1924. 
Zdjęcie jest nie podpisane, ale najprawdopodobniej wykonano je w dniu 31 sierpnia 1924 roku, gdy w obecności P. v. Hindenburga wmurowano kamień węgielny pod pomnik bitwy pod Tannenbergiem  (Tannenberg Denkmal). W tym samym dniu odsłonięto stojący nieopodal pomnik upamiętniający żołnierzy147. Pułku. Razem z prezentowaną tu fotografią zakupiłem zdjęcie z odsłonięcia tego pomnika. Prawdopodobnie fotografia wykonana została w Olsztynku.


Verein der Kameraden des ehem. Inf. Regts.  Generalfeldmarshall von Hindenburg (2. Masurisches) Nr. 147 zu Allenstein.
Hofphotograph Alfred Kühlenstedt, Königsberg.

Puł ten stacjonował w 1914 roku w Ełku i Gizycku. 30 sierpnia 1924 roku pod Wielbarkiem pluton 147. Pułku został wysłany po poddających się Rosjan, jednak ci, w zamieszaniu, ostrzelali niemieckich żołnierzy. Walczących w bitwie tannenberskiej żołnierzy 147. Pułku upamiętniał słynny, odsłonięty 31 sierpnia 1924 roku, pomnik z kamiennym lwem na cokole. Lew ten obecnie stoi obok ratusza w Olsztynku.

wtorek, 29 lipca 2025

Pomnik Hindenburga w Olszewce koło Chorzel

Brak na tej pocztówce miejscowości, ale to oczywiście Olszewka koło Chorzel. Już chociażby ta kartka rozwiązuje kwestię autorstwa obu pomników Hindenburga: w Olszewce i Chorzelach. Widzimy na niej pomnik, który pierwotnie stał na chorzelskim rynku, a następnie przeniesiono go do Olszewki, a w Chorzelach, według projektu tego samego autora, wzniesiono solidniejszy monument. 
W tym samym dniu zrobiono dwie fotografie, z których wykonano dwie różne pocztówki, różniące między innymi się tym, że na jednej znajdujący się obok pomnika autor jego projektu stoi, a na drugiej siedzi. 

Ein Hindenburg-Denkmal in Feindesland.
Ausgef. Ernst Kägebein, Feld-Laz. 1. I. A. K. 
Verlag:  Ernst Kägebein.

Istotny jest tu skrót „Ausgef.”, oznaczający: wykonał, zrealizował, sporządził. Odnosi się to oczywiście do pomnika, a nie do pocztówki. Natomiast słowo „Verlag” wskazuje, że widoczny na tej pocztówce autor projektu pomnika był również wydawcą (nakładcą) kartki z wizerunkiem zarówno swojego dzieła, jak i samego siebie.

niedziela, 29 czerwca 2025

Uroczystości pogrzebowe Paula von Hindenburga

Uroczystości pogrzebowe w Pomniku Tannenberskim, 7 sierpnia 1934 roku.
Po lewej: sztandary przywódców regionalnych na wzgórzu dowódcy we Frygnowie.
Po prawej: delegacje z wieńcami z NSDAP („Stahlhelm”), którego honorowym członkiem był zmarły prezydent Rzeszy, generał feldmarszałek von Hindenburg.
Zdjęcia: Stahlhelm-Bilderdienst, Berlin.
Wydawnictwo: Deutscher Kalender- und Schriften-Verlag G.m.b.H., Berlin SW 11.



wtorek, 20 maja 2025

Hindenburg w Chorzelach

Relacja niemieckiego oficera z Grupy Armijnej Gallwitz, który w lipcu 1915 roku przebywał w Chorzelach. 

"Po niemal czteromiesięcznym postoju przed [walkami pod] Przasnyszem, gdzie byliśmy zakwaterowani w przyjaznej, wschodniopruskiej wiosce granicznej Muszaki, położonej w pobliżu mazurskich jezior i otoczonej wspaniałymi lasami, otrzymaliśmy nagle 7 lipca [1915 r.] rozkaz do wymarszu. Choć trudno było się rozstać z tą piękną wioską, w której tak długo byliśmy serdecznie przyjmowani, cieszyliśmy się, że kończy się coraz bardziej nużąca wojna pozycyjna. Wszystko wskazywało na to, że ruszymy naprzód.

Muszaki. Sierpnień 1915 roku. Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego.

Wczesnym rankiem, o godzinie 6:00 dnia 8 lipca, wyruszyliśmy do Wielbarka, małego miasteczka położonego przy linii kolejowej Neidzica–Nustnenburg (?). 10 lipca przekroczyliśmy granicę w ostatniej niemieckiej miejscowości – Opaleniec – i dotarliśmy do rosyjsko-polskiego przygranicznego miasteczka Chorzele. Zakwaterowano nas w opuszczonej piekarni przy rynku. Na rynku, przed naszym budynkiem, żołnierze Landsturmu stacjonujący w tej okolicy wznieśli pomnik Hindenburga z dobrze wykonanym, wykutym w kamieniu popiersiem naszego powszechnie szanowanego naczelnego wodza. Kościół, z którego Rosjanie najprawdopodobniej urządzili punkt obserwacyjny, był dość mocno uszkodzony przez naszą artylerię.


Hindenburg-Denkmal, errichtet von tapferen Feldgrauen in der eroberten russ. Grenzstadt Chorzellen bei Willenberg Ostpr. / Pomnik Hindenburga, wzniesiony przez dzielnych żołnierzy frontowych w zdobytym rosyjskim przygranicznym mieście Chorzellen koło Willenberga, Prusy Wschodnie.
Verlag W. Priess, Willenberg Ostpr. 
Obieg: Willenberg 31.07.1915. 


Treść korespondecji: Rosyjska Polska, napisane 22.7.1915
Mój drogi bracie, otrzymałem kartkę od Ciebie, Twoja kochana kartka doszła – dzięki Bogu – jestem także całkiem zdrowy i rześki. Pisałem też do Wielbarka, mam nadzieję, że już ją otrzymałeś. Przesyłam serdeczne pozdrowienia z życzeniem szybkiego, radosnego spotkania. Przesyła Twój kochający brat Fritz.
Nadawca: Podoficer Paulick Marg[?]. Kolumna transportowa nr 115, oddział zapasowy, Grupa Armijna Gallwitz.

13 lipca, o godzinie 5:00 rano, do Chorzel przybył generał feldmarszałek von Hindenburg wraz ze swoim szefem sztabu von Ludendorffem i swoim sztabem. Wsiadł do wcześniej przygotowanego samochodu przed naszym kwaterunkiem i udał się na front. Wtedy nabraliśmy pewności, że „coś się dzieje”. O godzinie 18:00 tego samego dnia wrócili, ponownie wsiedli do auta przed naszym kwaterunkiem i odjechali do Wielbarka. Prawie natychmiast przybyło pierwszych 2 000 rosyjskich jeńców. 14 lipca Przasnysz padł, a słynne przełamanie frontu przez naszą armię, przy znakomitym udziale dywizji wirtemberskiej, zostało dokonane.

Pocztówka wysłana przez niemieckiego żołnierza z Chorzel w 1916 roku.

22 lipca maszerowaliśmy dalej do Czarzastego [Kobylaki-Czarzaste?]. To podczas tego marszu po raz pierwszy znów odczuliśmy fatalny stan dróg. Nasze samochody, które z trudem dotarły jeszcze do Chorzel, nie mogły już jechać dalej i musiały zostać cofnięte do Wielbarka. Nasze wozy, mimo że częściowo zaprzężone w cztery konie, wielokrotnie grzęzły w piasku, tak że do Czarzastego, małej, brudnej polskiej wioski, dotarliśmy dopiero późnym popołudniem".

wtorek, 29 kwietnia 2025

Pomnik Hindenburga w Chorzelach

Pomniki Hindenburga w Chorzelach i Olszewce zostały wykonane przez Ernsta Kägebeina. Postawiono je w maju 1915 roku. Początkowo na rynku w Chorzelach stanął pomnik wykonany z gliny, który tak spodobał się przejeżdżającym i przechodzącym przez miasteczko żołnierzom, że jego autor postanowił wykonać solidniejszy pomnik z cegieł i betonu. Natomiast pierwowzór został przeniesiony do pobliskiej Olszewki.
Co ciekawe, autora obu pomników możemy zobaczyć na pocztówkach z wizerunkiem obu obiektów.
Więcej na ten temat napiszę w kolejnym „Roczniku Mazurskim”.

Hindenburg-Denkmal in Chorzelle (Polen)

Na tej pocztówce, obok pomnika, widoczny jest jego twórca. Tę samą fotografię wykorzystano na innej pocztówce, której awers opatrzony jest sygnaturą: „E. Kägebein F. L II. A. K.”

Verlag von Karl Mucke, Willenberg, Ostpr. 
Obieg: Chorzele, 11.08.1915.
Stempel: Brief-Stempel Baudirektion Et. Gallwitz Bau-Abt. 1.

Treść korespondencji:
Chorzele, 11 sierpnia 1915
Moja droga siostro!
Przesyłam Ci stąd serdeczne pozdrowienia i mam nadzieję na rychłe zobaczenie się.
Twój brat Rinkow 
Rosjanie dostają teraz wszędzie potężne lanie.

Poniżej publikuję relację niemieckiego oficera, który opisuje Chorzele z perspektywy kolonizatora oraz przedstawiciela wyższej kultury i cywilizacji. Faktycznie, dla Niemca z głębi kraju tereny północnego Mazowsza musiały wydawać się bardzo zaniedbane. Z drugiej strony można spotkać się z relacjami, że nie różniły się one w zasadzie od południowych Mazur. Mimo wszystko jednak na pewno, na korzyść Mazur, się różniły. W wychodzącej w trakcie wojny prasie pisanie o tym braku różnic byłoby nieakceptowane, za to o niesieniu kultury i cywilizacji na terenach polskich już jak najbardziej.​

Nasze auto jedzie dobrą drogą aż do granicznej miejscowości Opaleniec - wtedy, gdy tylko mijamy rosyjski posterunek graniczny, wszystkie dobre duchy na opuszczają. 
Dobra droga się kończy, zaczyna się polska droga wiejska w postaci ścieżek, które każdy wytycza sobie przez łąki i pola; już po tysiącu kroków nasz wóz tak ugrzązł w piasku, że dalsza jazda była niemożliwa, więc ruszyliśmy na piechotę na „czarnych rumakach strzelców” do pierwszej rosyjskiej miejscowości przygranicznej, Chorzele, mijając pojedyncze ruiny.
Chorzele również zostały dotknięte przez wojnę i niestety pięknie położony kościół z pięknymi malowidłami w środku również został częściowo zniszczony.
Lokalny dowódca, kapitan Werner z 1 Pułku Artylerii Pieszej, zmienił to dawne polskie zadupie w czyste, przyjemne miasteczko. Posprzątano domy, całą ludność, która opiekowała się kapitanem jak ojcem i opowiadała o swojej niespotykanej pracowitości. Piękne ogrody z zielonymi trawnikami i uroczymi domkami ogrodowymi wykonanymi z brzozowych bali zdobią teraz dawne polskie gniazdo brudu.
Duży, cudowny pomnik Hindenburga został stworzony na dużym rynku przez ucznia, który służy jako ochotnik wojenny. - Polacy muszą pracować, a w zamian są karmieni.
W Chorzelach działa dziś także niemiecka szkoła, w której nauczyciel z Landsturmu dzierży swój bafel i uczy bardzo inteligentne polskie dzieci, jak stać się prawowitymi niemieckimi obywatelami.
Dzieci przywitały nas wesołym: „Dzień dobry, panowie oficerowie!”. Następnie bardzo dobrze i w „tonie i języku” zaśpiewały następujące niemieckie piosenki: „Heil dir im Siegerkranz”, „Deutschland, Deutschland über alles”, „Wachtlied, die Seele, die Heimat, die Ruh”, „Drei Lilien”.
Również pozostałe osiągnięcia były znakomite, a po egzaminie chłopcy uczestniczyli w zawodach rzutowych i biegowych, zaś w biegu przez łąkę rywalizowali o nagrody dla trzech najlepszych.
Przy kościele powitał nas silny fizycznie ksiądz i pogodny mężczyzna z wesołymi, błyszczącymi oczami, który przywitał nas pocałunkiem w oba policzki. Pozowaliśmy razem do zdjęcia, objęci ramionami; gdy na pożegnanie powiedziałem mu, że przypomina mi trochę poetę Kriegera, wyraźnie mu się to nie spodobało.
Tymczasem przed kościołem czekali biedni polscy wieśniacy z dwiema trumnami, które przywieźli na nędznych wózkach wykonanych z surowych desek, by pochować je w C[horzelach]. Podczas naszej rozmowy z księdzem ludzie ciągle otwierali trumny i żegnali zmarłych.
W Kasynie odbyła się jeszcze przyjemna, rozrywkowa biesiada pożegnalna. Potem siodła były już gotowe i musieliśmy rozstać się z serdecznym dowódcą, który działa tu z wielkim pożytkiem w tej polskiej miejscowości.
W skwarze letniego dnia ciągnęliśmy dalej przez zakurzone drogi, na których świeciło słońce. Nie jest to przyjemność – później leżeć tam, gdzie teraz żar i kurz pieką ludzi, a każde dotknięcie ciała wydaje się lepić.
W małych, brudnych wioskach, które mijaliśmy, żołnierze zażywają kąpieli słonecznych i powietrznych, wylegują się na skwerkach. Niektórzy są opaleni na brązowo jak Murzyni, wszyscy wyglądają zdrowo, dobrze odżywieni i w dobrym humorze.
Było to 22 czerwca; późnym popołudniem zbliżamy się do frontu, gdzie artyleria działa z pełną mocą; intensywnie ostrzeliwuje zdobyte w międzyczasie szturmem Przasnysz, a w rejonie P. wznosi się gęsty, żółty dym niczym zwarty welon ku niebu.
Wkrótce osiągnięty zostaje również wielki las Czarzate, gdzie stacjonuje regiment .. i z radością witane jest długo oczekiwane ponowne spotkanie. —
Zanim zapadnie zmrok, udajemy się jeszcze na najwyższy artyleryjski punkt obserwacyjny na jednym ze wzgórz w stronę P., skąd można dobrze obserwować miasto i jego ostrzał. 
Przez lornetkę polową widzimy dużą część rosyjskich pozycji, skutki uderzeń naszych haubic polowych oraz 'pracę' dobrze wymierzonej miny w nieprzyjacielskim okopie. Rosjanie już od dawna nie czuli się dobrze na swoich pozycjach i tego popołudnia zdecydowanie wolałem przebywać w naszym małym stanowisku artyleryjskim niż w każdym razie dość nieprzyjemnym i pełnym napięcia pobycie w rosyjskich okopach, choć Rosjanie również odpowiedzieli nam kilkoma granatami, które jednak wszystkie wbiły się w piasek kilka metrów od naszego stanowiska.

piątek, 18 kwietnia 2025

Pomnik Hindenburga w Olszewce koło Chorzel

Wczoraj pisałem tu o pomniku Hindenburga w Chorzelach. Niestety, ten wczorajszy wpis jest już trochę nieaktualny. Udało się ustalić, że pomniki w Chorzelach i Olszewce są tego samego autorstwa. Autor i pomysłodawca obu pomników jest już znany – z imienia, nazwiska, a nawet z wyglądu. Dodam też, że pomnik z Olszewki (a przynajmniej jego część) pierwotnie stał w Chorzelach. 

Chorzelle (Russland). Hindenburgstatue im Garten eines Offizier-Wohnhauses.
Chorzelle (Rosja). Statua Hindenburga w ogrodzie domu oficerskiego.

Verlag Karl Mucke, Papierhandlung, Willenberg Ostpr. 
Obieg: Flammberg (Opaleniec) 24.01.1916. 

czwartek, 17 kwietnia 2025

Pomnik Hindenburga w Chorzelach

Wojska niemieckie dotarły do Chorzel 5 września 1914 roku. Przebywały w miasteczku do listopada 1918 roku. Jednym z przejawów ich obecności było wybudowanie pomnika dowódcy 8. Armii, Paula von Hindenburga. Na cokole pomnika znajdował się napis: TANNENBERG / MASUREN. Autor projektu pomnika oraz dokładna data jego budowy nie są znane.
Trochę informacji na ten temat można znaleźć w niemieckiej prasie z 1915 roku, choć są to relacje dość rozbieżne. Pisano między innymi, że pomnik zaprojektowało dwóch żołnierzy medyków, a jego autor miał zgłosić się do wojska na ochotnika. W jednej z gazet podano, że projektant nie był artystą, lecz zwykłym człowiekiem – mieszkańcem Charlottenburga, który służył jako maszynista taboru wojskowego w szpitalu polowym.
Zakłada się, że pomnik mógł zostać wzniesiony jesienią 1914 roku lub wiosną roku następnego. Wiadomo na pewno, że stał już 12 maja 1915 roku, i nie sądzę, by został wybudowany w 1914 – gdyby tak było, zapewne pojawiłaby się na ten temat jakaś wzmianka w prasie. Prawdopodobnie powstał w drugiej połowie kwietnia lub na początku maja 1915 roku.
Pomnik został zniszczony przez Polaków w listopadzie 1918 roku. Wydaje się jednak, że jego pozostałości są nadal dobrze widoczne na niemieckim zdjęciu lotniczym Chorzel, wykonanym 18 czerwca 1919 roku.

Bilder aus Chorzelle (Rußland) – Marktplatz.
In der Mitte im Bau begriffen das Hindenburgdenkmal.
Zdjęcie z Chorzel (Rosja) - rynek.
W centrum pomnik Hindenburga w budowie.
Ze zbiorow M. Rawskiego.

Możliwe, że na tym zdjęciu uchwycono twórcę lub twórców pomnika.


Einweihung des Hindenburg-Denkmals in Chorszelle.
Uroczyste odsłonięcie pomnika Hindenburga w Chorzelach.

Verlag für allgemeines Wissen, Berlin W. 9.

To najciekawsza fotografia chorzelskiego pomnika.  W środku widzimy niemieckich żołnierzy, a po bokach — przedstawicieli żydowskiej społeczności Chorzel. Dwadzieścia cztery lata później niemieccy żołnierze nie będą już robić sobie takich zdjęć z Żydami.
Na początku XX wieku w Chorzelach mieszkało około 56% Żydów.
Ze zbiorow M. Rawskiego.

Rynek. 18 czerwca 1919 roku.

środa, 12 marca 2025

Aluminiowy medal upamiętniający zwycięstwo Hindenburga w bitwie pod Tannenbergiem

Medal z lat 20. XX wieku upamiętniający mało znanego generała, który 22 sierpnia 1914 roku został dowódcą 8. Armii, która pokonała armię rosyjską w bitwie pod Tannenbergiem, zwanej również bitwą pod Szczytnem i Tannenbergiem, a jeszcze wcześniej bitwą pod Szczytnem i Dąbrównem. Dzięki zwycięstwu w Prusach Wschodnich Hindenburg stał się bardzo popularny i ostatecznie został szefem Sztabu Generalnego, a w 1925 roku po raz pierwszy wybrano go na prezydenta Republiki Weimarskiej.
Wydaje się, że w związku z nadrukiem na wstążce – „V. Hindenburg Reichspräsident” – medal ten może mieć związek z kampanią prezydencką.

 





GENERALFELDM. VON HINDENBURG
HURRAH! DEM SIEGER BEI ORTELSBURG U. TANNENBERG 28. U. 31. AUG. 1914

Nadruk na wstążce: V. Hindenburg Reichspräsident

Marszałek polny von Hindenburg
Hurra! Zwycięzca spod Szczytna i Tannenbergu 28-31 sierpnia 1914






Inny egzemplarz tego samego medalu.


niedziela, 20 sierpnia 2017

Ogrodzieniec

Ogrodzieniec (powiat iławski, gmina Kisielice).
Ogrodzieniec był od początku XVIII wieku własnością rodziny Hindenburg. Pałac wzniesiono w drugiej połowie XVIII wieku, a następnie przebudowano w 1928 r. Spłonął w 1945 r.
Majątek został wykupiony w 1927 r., z okazji 80. urodzin Paul von Hindenburg, i podarowany mu przez naród niemiecki jako wyraz uznania za zasługi wojenne feldmarszałka. Prezydent Niemiec spędzał w Ogrodzieńcu wiele czasu; z tego względu w pałacu toczyły się również sprawy polityczne i zapadały istotne decyzje dla państwa niemieckiego.
Paul von Hindenburg zmarł w Ogrodzieńcu 2 sierpnia 1934 r.









sobota, 19 sierpnia 2017

Frygnowo - głaz Hindenburga

Dąb i pomnik upamiętniający miejsce, z którego Hindenburg dowodził 28 sierpnia 1914 w bitwie pod Tannenbergiem. 
Na kamieniu znajdowała się następująca inskrypcja: "Von hier aus leitete in den entscheidenden Stunden des 28 August 1914 Feldmarschall von Hindenburg mit seinem Generalstabschef Ludendorff die mehrtägige Schlacht von Tannenberg".
Po 1945 r. pomnik został zniszczony, skuto z niego inskrypcje i przerobiono na drogowskaz wskazujący drogę na Grunwald a następnie ustawiono pod Małdytami. 












Frygnowo, tyle pozostało po pomniku.


Małdyty

Zarówno średniowieczna bitwa pod Grunwaldem, jak i zwycięska dla Niemców bitwa z sierpnia 1914 roku noszą w języku niemieckim tę samą nazwę: „Schlacht bei Tannenberg” (bitwa pod Tannenbergiem).
Od XIX wieku, w czasie zaborów, grunwaldzkie zwycięstwo miało dla Polaków ogromne znaczenie. Przypominało, że kiedyś byliśmy w stanie pokonać Niemców. Pamięć o tej bitwie była swego rodzaju terapią dla narodu pokonanego i upokorzonego — symbolicznym potwierdzeniem siły i godności wbrew historii pisanej przez zaborców.
Co ciekawe, w tym samym czasie Niemcy, choć wydawało się, że ostatecznie rozbili Polskę jako byt polityczny, nie potrafili pogodzić się z klęską z 1410 roku. Polską pamięć o Grunwaldzie traktowali jako coś groźnego i niewygodnego. Gdy w sierpniu 1914 roku odnieśli zwycięstwo nad Rosjanami, postanowili nazwać tę nową bitwę „bitwą pod Tannenbergiem” — świadomie nawiązując do średniowiecznej porażki, by symbolicznie ją „wymazać” i odwrócić historyczną hańbę przegranej ze Słowianami.
Wieś Tannenberg (czyli polski Stębark) sąsiadowała z Frygnowem. W ten sposób druga bitwa pod Tannenbergiem stała się dla Niemców tym, czym Grunwald był dla Polaków — elementem narodowego mitu, wykorzystywanego w nacjonalistycznej narracji. Różnica polega na tym, że niemiecki mit został ostatecznie pogrzebany przez klęskę III Rzeszy i wkroczenie Armii Czerwonej w 1945 roku. Po wojnie — poza marginalnymi środowiskami — nie odrodził się.
W Polsce natomiast pamięć o Grunwaldzie była obecna w propagandzie i polityce historycznej aż do końca PRL-u. Po 1989 roku zwycięstwo to interesuje już tylko nielicznych — po obu stronach dawnej granicy. Dziś rocznica bitwy pod Grunwaldem to raczej okazja do festynu historycznego niż powód do narodowej dumy czy politycznego przekazu. Nie ma w niej już ani propagandy, ani nacjonalistycznego uniesienia.
Historia kamienia z Frygnowa, upamiętniającego miejsce, z którego dowodził Hindenburg, ma więc wymiar symboliczny. Dawny pomnik, z którego po wojnie skute niemiecką inskrypcję i przerobiono na drogowskaz prowadzący na Grunwald, mówi dziś więcej o przewrotności historii niż niejedna tablica pamiątkowa.
To właśnie przy nim powinny zatrzymywać się wycieczki, a przewodnicy opowiadać — nie tylko o bitwie — ale o tym, jak zmienia się sens pomników, pamięci i zwycięstw, w zależności od tego, kto i kiedy pisze historię.

środa, 9 listopada 2016

Jęczniki - głaz Hindenburga

2 października 1929 r., w osiemdziesiąte drugie  urodziny Paula Hindenburga, w pobliżu leśniczówki Hinterdamerau (obecnie Leśnictwo Jęczniki) ustawiono głaz pamiątkowy, nazwany później „kamieniem Hindenburga”. Wokół posadzono dąb czerwony. Kamień ten nie upamiętniał miejsca dowodzenia, czy postoju Hindenburga. W tym rejonie niemiecki dowódca nigdy nie przebywał, nie toczyły się też tu podczas I wojny światowej żadne walki. Kamień ten był wyrazem kultu jakim cieszył się zwycięzca spod Tannenbergu na Mazurach i ustawiony został z inicjatywy miejscowych leśników. Prawdopodobnie wyciągnięto go z brzegu jeziora Sasek Wielki. Stał sobie spokojnie jeszcze kilkanaście lat po wojnie. Przewrócony został w latach sześćdziesiątych. Przez kilkadziesiąt lat głaz stopniowo zapadał się w ziemię. Coraz mniej osób pamiętało o tym kogo on upamiętniał. Po 1989 r. stopniowo zaczął zmieniać się stosunek do pozostałości po niemieckiej historii. W 2001 postanowiło kamień odkopać i ponownie ustawić. 
Kamień z jednej strony posiadał wygładzoną powierzchnię, na której na białym tle znajdował się napis. Z drugiej strony przytwierdzona była do niego tablica z brązu, która zaginęła.