poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Szczytno - PKS i CPN

Szczytno – nieistniejący CPN (Centrala Produktów Naftowych) przy dworcu autobusowym. Z tyłu wzniesiony w 1899 roku Hotel Dworcowy (później „Kania”) oraz poczta z 1892 roku – w styczniu 1945 roku trafiona bombą i przebudowana po wojnie.
Pierwsze stałe połączenie PKS w powojennym Szczytnie (Szczytno – Olsztyn i Ostrołęka) zostało uruchomione 17 września 1945 roku. Natomiast w 1975 roku przy dworcu PKS oddano do użytku budynek poczekalni.


Rok 1976. Fot. Mariusz Szymański.
Zdjęcie oryginalnie kolorowe, niepoddane koloryzacji (z barwnego slajdu).



Fot. Andrzej Rzepecki. Rok 1982.

Ersatz-Pionier-Bataillon Nr. 1

Ernst Neubauer z 1. Zapasowego Batalionu Saperów (Ersatz-Pionier-Bataillon Nr. 1) pisze do siostry, Charlotty Neubauer.
Königsberg, 27.04.1916 r.
Oskar Goetze, atelier fotograficzne, Königsberg i. Pr., Weissgerberstr. 122a.


Neukuhren - kamień kłamstwa

Borstenstein („kamień kłamstwa”) to para dużych głazów narzutowych znajdujących się w dawnym kurorcie Neukuhren, obecnie Pionierskij nad Bałtykiem. Już na przełomie XIX i XX wieku Borstenstein był znaną atrakcją turystyczną, szczególnie wśród kuracjuszy odwiedzających nadmorskie uzdrowisko. Kamienie leżą blisko siebie, a pomiędzy nimi znajduje się wąska szczelina.
Z tym układem wiąże się lokalna legenda, według której głaz miał „rozstąpić się” po uderzeniu pioruna jako kara za krzywoprzysięstwo pewnej panny młodej. Od tego czasu zyskał miano „kamienia kłamstwa”. Wierzono, że osoba mówiąca prawdę może bezpiecznie przejść przez szczelinę między głazami, natomiast kłamca naraża się na zmiażdżenie.
Kamienie nadal znajdują się w tym samym miejscu.




Legenda głosi, że kamień zmiażdży
każdego, kto skłamał.
Jeśli ktoś odważy się wejść w szczelinę,
to wkrótce będzie po wszystkim.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Rozogi - atak na Polskę

Rozogi / Friedrichshof – transport elementów mostu pontonowego do ataku na Polskę. Po lewej stronie widoczna jest sceneria. W środku, za żołnierzami, znajduje się szyld: „Otto Jablonski – mąka, zboża, nasiona, pasze i nawozy”. Po prawej stronie widoczny jest dom Heinricha Urbana.

Firma Heinricha Urbana została wpisana do rejestru handlowego 30 października 1920 roku.

18 sierpnia 1942 roku pełnomocnictwo do prowadzenia firmy otrzymała żona Ottona Jablonskiego – Anneliese Jablonska, z domu Sakowska.


Z Wielbarka do Gdańska

W trakcie okresu plebiscytowego na Warmii i Mazurach w 1920 roku obowiązywały znaczki ze specjalnym nadrukiem. Wówczas uznano, że skoro są one używane na niewielkim obszarze i przez krótki czas, to zachowa się ich niewiele i będą sporo warte. Istotna część korespondencji, której przetrwało bardzo dużo, ofrankowanej tymi znaczkami, dotyczy handlu nimi. Do dzisiejszego dnia katalogi filatelistyczne wyceniają te znaczki stosunkowo wysoko, ale realne ich ceny są o wiele niższe.

Do Pana E. v. Baggo, Gdańsk-Stogi
Wielbark (Prusy Wschodnie), 29 maja 1920 r.
Szanowny Panie E. v. Baggo!
Mam do zaoferowania znaczki pocztowe o nominale 1 marki, zostało mi jeszcze kilkaset sztuk do oddania. Podobnie oferuję każdą inną odmianę znaczków za dopłatą 10%. Z pierwszego wydania z nadrukiem „Plebiscite” posiadam jeszcze te o wartościach 10, 15, 30, 40, 50 i 75 fenigów oraz kilka sztuk po 2,50 marki. Te ostatnie mogę oddać jedynie za podwójną wartość nominalną.
Z poważaniem, Heldt sekretarz pocztowy.


sobota, 25 kwietnia 2026

Gołdap - 1. depozyt rekrutów

Obieg: Goldap 19.8.1916 r.
Adresat: Starszy szeregowy Landsturmu
XX / 13. A.K., 1. kompania, Allenstein O./Pr.
Nadawca: Muszkieter H. Hennig, 44. Pułk Piechoty 1. depozyt rekrutów, 6. kapralstwo, pokój 48, koszary strzelców. Gołdap, Prusy Wschodnie

18 sierpnia 1916 r.
Drogi Ojcze!
Co u Ciebie słychać i jak się miewasz? Na odwrocie jest 6. kapralstwo – sami „97-mcy” (rocznik 1897), którzy wyruszyli razem ze mną. Na dole po prawej, obok harmonii, jest muszkieter Ott, którego ojciec i brat również pracowali u Janssena. Znasz go?
Tymczasem przesyłam bardzo serdeczne pozdrowienia i całusy.
Twój syn Hans.



Olszyny - Dzień Pamięci Bohaterów i pomnik pierwszowojenny

Dzień Pamięci Bohaterów – Ebendorf (Olszyny koło Szczytna), Prusy Wschodnie. Żołnierze wychodzą zza gospody, dzierżawionej w tym czasie przez Emila Nendzę, i maszerują pod szkołę (zbudowaną w 1927 r.), przed którą stał pomnik upamiętniający mieszkańców wsi poległych w trakcie I wojny światowej. Za żołnierzami idzie miejscowy Kriegerverein (stowarzyszenie weteranów). 
Pomnik wojenny stał przed szkołą do około 1965 roku. Władze zleiły jego zniszczenie osobie spoza wsi.
Zdjęcia ze zbiorów M. Rawskiego.







Dzień Pamięci Bohaterów – Ebendorf.


Szkoła oraz pomnik upamiętniający mieszkańców wsi poległych w trakcie II wojny światowej.


Odbudowana w 1955 roku szkoła. Przed budynkiem nadal stoi pomnik upamiętniający ofiary I wojny światowej. Lata 60.
Zdjęcie ze zbiorów R. Ogonowskiej.

1. Pułk Artylerii Polowej im. Księcia Pruskiego Augusta (1. Litewski)

Żołnierze z 1 Pułku Artylerii Polowej im. księcia pruskiego Augusta (1 Litewskiego) – Feldartillerie-Regiment „Prinz August von Preußen” (1. Litauisches) Nr 1. Pułk ten stacjonował w Gąbinie i Wystruci.

Chłopaki z Solingen w uzdrowisku Orzysz, 1914. Na pamiątkę naszych ćwiczeń strzeleckich – Orzysz 1914. Do ojczyzny 1000 km, […] Syberia 1 km.

List strzelca

Służący w 3. kompanii szczycieńskich strzelców Paul Döhler pisze do swojego brata, asystenta stacji (urzędnika kolejowego), w Riesa w Saksonii. 
Szczytno, dnia 16.06.01 r.
Drogi Bracie i Bratowo!
Otrzymałem Wasz list z 21. ubiegłego miesiąca, za który bardzo dziękuję. Chciałem odpisać już dawno, ale miałem bardzo mało czasu. 1 czerwca przeprowadziłem się z moim lejtnantem (porucznikiem) do miasta i zawsze jest tu coś do roboty, zanim wszystko zostanie urządzone; mamy też sporo służby ze względu na Manewry Cesarskie.
Drogi Bracie, co do moich dalszych losów (kariery), nie jestem jeszcze do końca zdecydowany, zresztą niczego nie da się jeszcze przewidzieć. Jeśli zechcę podpisać kapitulację (zobowiązanie do dalszej służby zawodowej), mogę to zrobić także po manewrach. U strzelców (jegrów) i tak nie mogę zostać. Pewnie będzie mi dość ciężko zamienić mój piękny zielony mundur na niebieski. Brat Otto odradza mi dalszą służbę; uważa, że kto teraz służy 12 lat, ten kończy z reumatyzmem albo gruźlicą. On dobrze wie, jakie trudy niesie teraz ze sobą życie żołnierskie.
Mieliśmy dzisiaj przegląd (inspekcję) dokonaną przez dowódcę naszego korpusu armijnego, generała piechoty, Jego Ekscelencję hrabiego Finck von Finckensteina. Powiedział: „Strzelcy, to co dzisiaj u was widziałem, było bardzo dobre. Mam nadzieję, że dorośliście do wymagań, jakie postawię wam podczas tych manewrów. Mam zamiar przydzielić was do dywizji kawalerii, nasmarujcie więc dobrze nogi, żebyście nadążyli”. No, całkiem ładne perspektywy nam się szykują. Z pełnym rynsztunkiem; w takim przypadku musielibyśmy pokonywać takie same dystanse jak kawaleria. Nieźle – pewnie wypadnie maszerować po 70 km dziennie. Myślę, że wtedy każdemu odejdzie ochota na dalszą służbę zawodową; po dwóch latach człowiek ma już serdecznie dosyć.
Co do zgłoszenia się na pocztę, myślę, że najlepiej jest zwrócić się pisemnie do głównego urzędu pocztowego. Kiedy w zeszłym roku, po poborze, zwróciłem się do głównego urzędu pocztowego w Charlottenburgu, już drugiego dnia przyszedł do mojego mieszkania listonosz z informacją, że mam się stawić następnego dnia na rozmowę. Pierwsze, o co zapytał mnie naczelnik, to czy byłem już w wojsku. Powiedziano mi, że gdybym był już po służbie, mógłbym zostać przyjęty od razu, jednak kandydatów cywilnych jest już przewidzianych zbyt wielu. Jeśli zostanę żołnierzem i po zakończeniu służby nadal będę miał ochotę pracować na poczcie, powinienem zgłosić się do głównego urzędu pocztowego w Berlinie.
Cóż, jeśli nie uda mi się dostać posady na kolei ani na poczcie, to i tak nie spuszczę nosa na kwintę. Nie rozpaczaj, świat jest wielki – "chwyć kostur w dłoń, a na spoczynek wszędzie znajdzie się samotny, chłodny grób".
Na tym kończę, z nadzieją, że u Was wszystkich wszystko w porządku, tak jak i u mnie.
Z wieloma pozdrowieniami,
Wasz brat, Albert


czwartek, 23 kwietnia 2026

List z Królewca do Karalene

Do Pana Dyrektora Patziga w Karalene (obecnie Zielony Bór, obwód kaliningradzki). Sprawy szkolno-edukacyjne.

W nawiązaniu do rozporządzenia z dnia 8 bieżącego miesiąca, niniejszym zawiadamia się Pana, że zawarty w nim zakaz dotyczący "Historii Niemiec" [„Die deutsche Geschichte für Schule und Haus” / Historia Niemiec dla szkoły i domu] autorstwa radcy konsystorialnego i szkolnego Kohlrauscha, nie ogranicza się jedynie do wydania, które ukazało się w roku 1819, lecz dotyczy tego dzieła w ogóle, a tym samym również jego późniejszych wydań.”
Królewiec, dnia 29 września 1824 r.
Podpisano:
Królewsko-Pruskie Konsystorium 
Borowski

Friedrich Kohlrausch (1780–1867) był wybitnym pedagogiem i reformatorem szkolnictwa. Pełnił funkcję Radcy Konsystorialnego i Szkolnego. Uważał, że historia nie powinna być tylko suchą listą dat i bitew. Twierdził, że powinna budzić w uczniach uczucia patriotyczne i poczucie tożsamości narodowej. To właśnie to "budzenie ducha" stało się problematyczne dla władz w okresie reakcji po Kongresie Wiedeńskim.

Christian Friedrich Patzig w 1811 roku został powołany na stanowisko pierwszego dyrektora nowo powstałego Królewskiego Seminarium Nauczycielskiego w Karalene.

Ludwig Ernst von Borowski (1740–1831) to postać legendarna w Królewcu. Był jednym z najbliższych przyjaciół najsłynniejszego filozofa tamtych czasów – Immanuela Kanta – oraz jednym z nielicznych uczniów, którzy mieli prawo bywać u niego na obiadach. Napisał jedną z pierwszych i najważniejszych biografii Kanta.
W momencie podpisywania listu (1824 r.) Borowski był u szczytu kariery i piastował godność generalnego superintendenta Prus Wschodnich. W 1829 roku król Fryderyk Wilhelm III nadał mu tytuł arcybiskupa. Był doradcą króla i cieszył się jego ogromnym zaufaniem.




Grenadier-Regiment Kronprinz (1. Ostpreußisches) Nr. 1

Żołnierz z 1 Pułku Grenadierów im. następcy tronu (1 Wschodniopruskiego) / Grenadier-Regiment Kronprinz (1. Ostpreußisches) Nr. 1. 
Obieg: Königsberg 13.07.1915 r. 


Tysiąclecie Państwa Polskiego

24 kwietnia 1966 roku na Placu Juranda w Szczytnie odbyła się uroczystość przejęcia sztafety Tysiąclecia Państwa Polskiego. Sztafeta dotarła do Szczytna z Myszyńca.

Apel IPN-u

Chyba wszystkie delegatury IPN publikują ostatnio apele o przekazywanie prywatnych pamiątek. Jednak delegatura olsztyńska przygotowała – moim zdaniem – najbardziej demagogiczną wersję takiego apelu. Rozpoczyna go od przypomnienia aukcji, na której sprzedawano pamiątki z obozów koncentracyjnych. Tymczasem sam apel nie dotyczy tego typu przedmiotów, lecz w zasadzie wszelkich pamiątek rodzinnych, takich jak zdjęcia, listy, dzienniki czy legitymacje. O ile taki apel można by – z dużymi zastrzeżeniami – zrozumieć i zaakceptować w kontekście pamiątek związanych z obozami koncentracyjnymi, o tyle bardzo niepokojące jest jego rozszerzanie na pamiątki niemal współczesne, dotyczące na przykład życia codziennego w PRL-u.
https://odkrywca.pl/czy-mozna-handlowac-pamiatkami-z-obozow-koncentracyjnych-i-innych-obozow/?utm_source=chatgpt.com
W olsztyńskiej wersji czytamy: „To moment, który skłania do refleksji: czym dla nas jest pamięć historyczna? Czy może stać się towarem? Czy przeszłość powinna trafiać w prywatne ręce, gdzie znika z pola widzenia badaczy, edukatorów i społeczeństwa?”.
Jak traktować takie stwierdzenia? Odbieram je jako przejaw wywyższania się oraz deprecjonowania roli kolekcjonerstwa, które w Polsce coraz częściej – między innymi za sprawą takich instytucji jak IPN – przedstawiane jest jako zagrożenie dla dziedzictwa. Niekiedy towarzyszą temu kontrowersyjne, a wręcz absurdalne działania służb i instytucji publicznych. Wszystko to odbywa się pod płaszczykiem działań prowadzonych w szlachetnym celu i opiera się na fakcie, że większość społeczeństwa nie orientuje się w stanie faktycznym i zazwyczaj opowiada się po stronie tych, którzy mają łatwiejszy dostęp do mediów. Tego typu apele i działania są, delikatnie mówiąc, niekulturalne. Stanowią wyraz samozadowolenia, oderwania od rzeczywistości, a w istocie – braku profesjonalizmu.
Można by długo pisać o roli kolekcjonerstwa w ratowaniu i opracowywaniu pamiątek przeszłości oraz o tym, jak rynek wpływa na ich zachowanie. Warto dodać, że – w odróżnieniu od budzącej kontrowersje i bardzo kosztownej dla społeczeństwa działalności IPN-u – aktywność prywatnych kolekcjonerów nic społeczeństwa nie kosztuje, a przynosi wymierne korzyści. Powstają opracowania, często bardzo cenne pod względem historycznym zbiory, które są prezentowane na wystawach i udostępniane badaczom. Owszem, istnieje grupa historyków, która nie potrafi do tych zbiorów dotrzeć, ale to raczej świadczy o ich ograniczeniach niż o problemie samych kolekcji.
Zastanawiające jest również to, że wiele osób nie chce przekazywać pamiątek do zbiorów publicznych i woli oddać je (nie sprzedać) prywatnym kolekcjonerom. Część z nich – moim zdaniem często niesłusznie – bardzo krytycznie ocenia muzea i inne instytucje państwowe. Być może właśnie te instytucje powinny to przemyśleć i popracować nad swoim wizerunkiem, zamiast popadać w samouwielbienie. Z pewnością nie powinny też formułować apeli w tak aroganckim tonie.

Pierwotna wersia apelu IPN-u: 

środa, 22 kwietnia 2026

23 kwietnia 1905 nadano Juliusowi Strebeckowi honorowe obywatelstwo Szczytna

23 kwietnia 1905 roku Julius G. Strebeck otrzymał honorowe obywatelstwo Szczytna.
W 1880 roku wzniósł przy dzisiejszej ulicy Marii Skłodowskiej-Curie browar, który jednak nie sprostał konkurencji z wybudowanym w 1898 roku browarem Fr. Dauma.
Akt nadania honorowego obywatelstwa pochodzi ze zbiorów Muzeum Mazurskiego w Szczytnie.

My, magistrat i zgromadzenie radnych miejskich powiatowego miasta Szczytna, na mocy naszegoa mocy naszego prawa, zgodnie z § 6 ustawy miejskiej z dnia 30 maja 1853, przyznajemy rentierowi panu Juliusowi Strebeckowi, w dowód wdzięcznego uznania za jego liczne zasługi, które zdobył dzięki wieloletniej bezinteresownej działalności jako przewodniczący rady miejskiej na rzecz dobra miasta, przez co stał się dla obywateli wzorem prawdziwego ducha obywatelskiego, honorowe obywatelstwo miasta Ortelsburg.
Sporządzono urzędowo pod pieczęcią miasta i podpisem urzędowym.
Ortelsburg, 23 kwietnia 1905 r.
Magistrat – Rada Miejska ..

Hindenburg i Hitler

Historyczny dzień: 29 czerwca 1933 rok. Hitler odwiedza Hindenburga w Ogrodzieńcu (Neudeck), gdzie prezydent Rzeszy zatwierdził daleko idącą przebudowę rządu Rzeszy. Zdjęcie wykonano podczas przejażdżki powozem przez posiadłości w Ogrodzieńcu.   
S. & Co., Erfurt. Nr 1899.

Dawaj ludzi, którzy mieli być zbawcami niemieckiego narodu, a okazali się jego grabarzami. Czy ich historia, a przede wszystkim historia ludzi, którzy w te postacie wierzyli, czegoś nas nauczyła? A może nas, Polaków, to nie dotyczy...?

Zdjęcia z Ogrodzieńca: 


wtorek, 21 kwietnia 2026

Grenadier-Regiment König Friedrich Wilhelm I (2. Ostpreußisches) Nr. 3

Para naramienników żołnierza 3. Pułku Grenadierów im. Króla Fryderyka Wilhelma I (2. Wschodniopruskiego) Nr 3 z Królewca / Grenadier-Regiment „König Friedrich Wilhelm I.” (2. Ostpreußisches) Nr. 3.

1. Masurisches Infanterie-Regiment Nr. 146

Grupa żołnierzy z 146 Pułku Piechoty (1. Mazurskiego) / 1. Masurisches Infanterie-Regiment Nr. 146
S. Pfeifel, Photogrph, Allenstein O.-Pr.
Ta pierwsza fotografia jest na tyle interesująca, że mogłaby znaleźć się na okładce książki poświęconej 146. pułkowi.


poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Warsztat w Szymanach

Szymany, obecna gmina Szczytno – warsztat samochodowy. Na pierwszym planie dwa Ople Olympia (OL 38) z tablicami rejestracyjnymi Wehrmachtu.
Zdjęcie ze zbiorów M. Rawskiego. 


Werkstatt in Gr. Schiemanen

2. Ostpreußisches Landwehr-Regiment Nr. 3

Żołnierze z punktu rekrutacyjnego 2. Wschodniopruskiego Pułku Landwehry nr 3 w Królewcu / 2. Ostpreußisches Landwehr-Regiment Nr. 3.
Fritz Krauskopf, Königsberg i. Pr. oraz Ostseebad Cranz.
Obieg: Königsberg, 29.03.1915 r.


niedziela, 19 kwietnia 2026

Szczytno – Jezioro Domowe Małe

29.12.36 r.
Z naszej zwyczajowej świątecznej wyprawy przesyłam Wam serdeczne pozdrowienia, dziękując jednocześnie za całą Waszą miłość okazaną w Boże Narodzenie. Niestety na zewnątrz mało jest zimowej aury, ale mimo to cieszymy się tym wszystkim, co nowe i piękne, co tutaj widzimy. Na Nowy Rok życzę Wam wszelkiego szczęścia i obfitego błogosławieństwa Bożego.
Wasz Hans-Rolf
(Pozdrowienia od Heinza Lau i Waldraut).
Obieg: Ortelsburg 29.12.1936 r. 
Pocztówka ze zbiorów M. Rawskiego. 


Ortelsburg, Ostpr.: Partie am Haussee.


Kunstanstalt Stengel & Co., G.m.b.H., Dresden.

C. Rudolf Herbst, Goldap, Mineralwasserfabrik

Butelki i porcelanki: C. Rudolf Herbst, Goldap – Mineralwasserfabrik (wytwórnia wody mineralnej).

C. Rudolf Herbst był restauratorem i wytwórcą wody mineralnej. Prowadził działalność co najmniej od 1888 roku. W latach 30. XX wieku firma działała pod adresem Rynek 42. 

W Gołdapi wodę mineralną produkowali jeszcze Johann Krumm i  Carl Laupichler. 

Chętnie dokupiłbym brakujące mi porcelanki oraz starsze typy butelek Herbsta.


Rok 1938.