Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołyń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołyń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2026

Znalezisko z pchlego targu w Szczytnie: Przedwojenne zdjęcie i list z Wołynia do Jedwabna

Wizyta na dzisiejszym rynku (pchlim targu) w Szczytnie przyniosła mi niesamowite znalezisko. Trafiłem na pożółkłą kopertę listu poleconego z 1949 roku i schowane w niej przedwojenne zdjęcie ślubne z 1937 roku. Te dwa przedmioty idealnie pokazują, jak powojenne przesiedlenia połączyły Wołyń z naszym regionem. 

Zdjęcie przedstawia młodą parę w tradycyjnych strojach (panna młoda ma na sobie charakterystyczne, wielowarstwowe korale). Na rewersie fotografii, gdzie ktoś ołówkiem zapisał:
Ślub (...) dnia 12 Lipca 1937 [roku].
Józefa Czyczy(?) i Tatjany Czarnosuk.
Mieszkają w Młynkach.
Odbyło się wleselo.

Koperta listu poleconego wysłanego 12 lat później. ZSRR zdążyło już zająć Kresy, a polscy mieszkańcy tamtych stron zostali rozproszeni.
Nadawca: Katarzyna Lejnik, pisząca z Wołynia, który był już wtedy Ukraińską SRR (wieś Dibrowa, rejon lubaszowski). List nadano w urzędzie w Kamieniu Koszyrskim (stąd pieczęć R KAMEN-KACZIRSK).
Adresat: Stach Jarmoszuk. Powojenne przesiedlenia rzuciły go na Mazury – list zaadresowano do wsi i poczty Jedwabno (wtedy powiat nidzicki, województwo olsztyńskie).
31 stycznia 1949 r. – list przechodzi przez punkt sortowania we Lwowie (pieczęć LVOV BUREAU DES POSTES).2 lutego 1949 r. – przesyłka dociera do urzędu w Warszawie, skąd rusza dalej na Mazury, do Jedwabna.

Po II wojnie światowej w Jedwabnie osiedliły się rodziny pochodzące z Wołynia. W 2020 roku odsłonięto tu pomnik upamiętniający ofiary rzezi wołyńskiej.
Warto podkreślić, że gmina Jedwabno prowadzi bardzo rozsądną politykę historyczną. Dba o pamięć pomordowanych, a jednocześnie stara się nawiązywać z Ukraińcami – również z mieszkańcami miejscowości, z których pochodzą rodziny ocalałych z rzezi, dziś mieszkające w Jedwabnie – pozytywne i konstruktywne relacje.
Więcej na ten temat pisałem tutaj:
Warto również dodać, że już wkrótce nakładem Oficyny Wydawniczej „Retman” ukaże się książka Sławomira Ambroziaka poświęcona powojennym dziejom Jedwabna, w której historie i losy mieszkańców pochodzących z Wołynia zajmują szczególne miejsce.




wtorek, 22 lipca 2025

Zbrodnia Wołyńska a polityka

W Tygodniku Szczytno opublikowano niedawno relację z uroczystości w Jedwabnie związanej z obchodami Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Kresach. W skromnej uroczystości, która odbyła się przy odsłoniętym w 2020 roku pomniku upamiętniającym ofiary wzięli udział między innymi członkowie i sympatycy Ruchu Narodowego oraz miejscowy ksiądz. Pomodlono się za ofiary i złożono kwiaty. Uroczystość ta stała się też okazją do swojego rodzaju manifestacji politycznej. Już obecność na cmentarzu flag Ruchu Narodowego budzi pewien niesmak. Jednak jeszcze większy niesmak budzą słowa, które znalazły się w materiale opublikowanym przez Tygodnik. Pojawił się w nich zarzut, że samorządowcy nie wzięli udziału w tych uroczystościach. Podano, że w uroczystości wzięli udział mieszkańcy Jedwabna (z księdzem ośmiu) i środowiska patriotyczne. Nie bardzo wiem czym są środowiska patriotyczne? To jest jakaś nowomowa? Domyślam się, że chodzi tu o środowiska nacjonalistyczne, tylko patriotyczne brzmi lepiej. 
Tak się składa, że interesuję się zagadnieniem pamięci historycznej w naszym powiecie i od dawna przyglądam się temu, co się w tej materii, również w gminie Jedwabno, dzieje. Byłem, chociaż nie pochodzę z Kresów i nie robię kariery politycznej, również na odsłonięciu tego pomnika. Samorząd (gmina) poniosła około ⅓ kosztów jego budowy, nie licząc działki i całej imprezy towarzyszącej jego odsłonięciu. To jednak nie jest najważniejsze. Wyjątkowo istotne jest to, że gmina Jedwabno w kwestii zbrodni wołyńskiej prowadzi wręcz wzorcową politykę historyczną. Taką, która budzi w gminie powszechny konsensus. A teraz przychodzą, nie licząc czterech osob obcy, nie mający pojęcia o tym co się na miejscu dzieje i będą uczyć mieszkańców i samorządowców patriotyzmu. Przybliżmy więc tą lokalną, związaną ze zbrodnią wołyńską, politykę historyczną.


Jedwabno, 25 sierpnia 2020 r. Odsłonięcie Pomnika Ofiar Ludobójstwa nacjonalistów ukraińskich.

Po wojnie na teren dzisiejszej gminy Jedwabno przybli tak zwani repatrianci z Kresów, głównie z dzisiejszej, ukraińskiej gminy Rokitno z miejscowości Budki Borowskie, Okopy i Dołhań, zniszczonych przez ukraińskich nacjonalistów. Pomysłodawcą odsłoniętego w 2020 roku pomnika była pani Alina Kaźmierczak z Warszawy, której dziadkowie pochodzący z kresów i są pochowani na miejscowym cmentarzu. Pomnik stanął również dzięki dużemu wsparciu gminy, zarówno dzięki jej wsparciu finansowemu, jak również na jej gruncie oraz dzięki zleconej przez nią dokumentacji geodezyjnej i budowlanej.  Trzeba tu zaznaczyć, że w Polsce były i są środowiska polityczne i samorządowe, które stawiania takich pomników unikały. Przy okazji odsłonięcia pomnika w Jedwabnie zorganizowano konferencję poświęconą zbrodni wołyńskiej, którą prowadził sam wójt. Byłem, widziałem. Przy okazji nagrano dwa filmy ze wspomnieniami Wołyniaków z Jedwabna, które do dzisiaj można obejrzeć na You Tube. Obejrzało je kilkadziesiąt tysięcy ludzi.


" Jestem Januszkiewicz Józef..."


Jadwiga Senderowska - WSPOMNIENIA Z WOŁYNIA

W 2023 roku gmina Jedwabno podpisała partnerstwo z gminą Rokitno. Właśnie z tą, z której pochodziła większość mieszkających w Jedwabnie rodzin kresowych. Współpraca ta zaowocowała nie tylko wzajemnymi odwiedzinami. 2023 roku wójtowie gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak i gminy Rokitno Hryhorij Targoński złożyli kwiaty grobach na cmentarzu w dawnej miejscowości Okopy, gdzie spoczywają pomordowani Polacy. Już wiele lat wcześniej stanął tam upamiętniający ofiary zbrodni pomnik. W lipcu 2023 roku ukraiński samorządowiec odwiedził Jedwabno, złożył kwiaty pod pomnikiem pomordowanych i w imieniu lokalnej społeczności przeprosił. Spotkał się też z miejscowymi przesiedleńcami z Wołynia. Warto tu zaznaczyć, że obecnie znajdujące się na terenie gminy Rokitno cmentarze w których spoczywają zamordowani przez ukraińskich nacjonalistów Polacy z tych trzech wsi są zadbane przez samych Ukraińców. 


Okopy na Wołyniu. Wójtowie gminy Jedwabno i gminy Rokitno składają kwiaty na grobach pomordowanych Polaków.




Jedwabno. Delegacja polska i ukraińska składa kwiaty przed pomnikiem pomordowanych Polaków.

Miejscowi dbają również o cmentarz polskich żołnierzy z 1920 roku znajdujący się w Rokitnie. Śmiało można powiedzieć, że obu tym gminom udało się na skalę samorządową więcej załatwić niż rządowi i IPN-owi polskiemu i ukraińskiemu, gdyż taki sam twór na wzór polskiego IPN-u powstał w Ukrainie. Oba IPN-y kłócą się między sobą i nie są w stanie nic załatwić. Tym czasem, gdy do tych sprawa nie miesza się polityka, można naprawdę wiele pozytywnego zdziałać.



Rokitno, 2023 r. Porządkowanie cmentarza żołnierzy polskich z 1920 roku.

Trzeba tu zaznaczyć, że w Jedwabnie rocznicę zbrodni wołyńskiej obchodzi się w zasadzie w grudniu, gdyż to wówczas wymordowano mieszkańców tych trzech wsi, z których pochodzą mieszkańcy Jedwabna. W tym kontekście nieobecność 11 lipca przy pomniku samorządowców i w zasadzie mieszkańców Jedwabna nie powinna dziwić. Podejrzewam też, że mogli oni nie chcieć brać udziału w uroczystości, która miala jednak charakter polityczny.
Zbrodnia Wołyńska była jednym z najstraszniejszych wydarzeń w naszej historii -  niewyobrażalnym dramatem. Niestety jest też ona elementem, nierzadko cynicznej, polityki prowadzonej przez środowiska skrajnie prawicowe w Polsce i na Ukrainie. To przykre, że taką wielką tragedię wykorzystuje się do celów politycznych. Bierzmy przykład z gmin Jedwabno i Rokitno, z ich samorządowców i mieszkańców. Oni pokazują jak godnie można dbać o pamięć, a jednocześnie skutecznie budować pojednanie potomków ofiar i sprawców.