Wspominałam już, że zbieram stare listy z Prus Wschodnich. Do moich zbiorów trafia korespondencja prywatna żołnierzy, cywilów, urzędowa i handlowa. Bywa, że – chociażby z braku czasu, a często w wyniku trudności z odczytaniem starego niemieckiego pisma – nie tylko tej ostatniej nie przyglądam się zbyt dokładnie.
Ostatnio poświęciłem trochę czasu pewnemu listowi wysłanemu z Królewca, który – jak się okazało – zawiera wiele informacji na temat handlu chmielem w Królewcu w 1872 roku. Jest to więc bardzo ciekawe źródło do historii wschodniopruskiego browarnictwa.
Poniżej zamieszczam tłumaczenie tego listu, które wymaga jednak jeszcze poprawek.
G. F. Zacher - agent iw Królewcu.
Szanowni Państwo J. H. v. d. Heyde, wdowa i syn w Brunszwiku.
Królewiec (Königsberg), 11 kwietnia 1872 r.
W odpowiedzi na Państwa szanowne pismo z 5-go bieżącego miesiąca, oświadczam, że zgadzam się na stawkę prowizji w wysokości 5% oraz pozostałe warunki. Niezwłocznie spróbowałem szczęścia z obiema próbkami i choć do dnia dzisiejszego nie osiągnąłem jeszcze żadnego rezultatu, przekazuję Państwu szczegóły, gdyż uważam, że będą dla Państwa interesujące. Browar Ponarth, E[duard] Schifferdecker & Co., a konkretnie pan J. E. Ranke [Johann Eduard Ranke był wspólnikiem Johanna Philippa Schiefferdeckera i pionierem nowoczesnego browarnictwa w Królewcu], którego bardzo dobrze znam, powiedział mi, że taki chmiel, wyceniony na 57 marek, jest zbyt niskiej jakości dla jego potrzeb. Używa on znacznie lepszego chmielu bawarskiego, za który w tym roku płacił wprawdzie do 102 marek. Poza tym jest on już zaopatrzony i – podobnie jak mówili mi wszyscy pozostali – kupuje on towar tylko jesienią, gdy pojawiają się nowe zbiory; poza tym czasem kupuje rzadko i tylko w sytuacjach awaryjnych.
G. W. Schaeffer [Georg Wilhelm Schaeffer był właścicielem jednego tradycyjnych browarów w Królewcu, zlokalizowanego w centrum miasta, przy Hintertragheim] warzy głównie tylko piwo typu Porter i powiedział mi, że używa wyłącznie chmielu angielskiego. Natomiast jego siostrzeniec, F.[riedrich] Schaeffer, uważa próbkę za towar średniej jakości w cenie 57 marek. Twierdzi on jednak, że jest ona zdecydowanie za droga i uważa, że przy tak wysokiej cenie jakość jest zbyt niska. Wątpił również, czy jest to świeży towar, sugerując, że wygląda na starszy. Chciałby on zobaczyć próbkę tego po 70 marek za 14,5 kg i myślę, że jeśli wyślą mi Państwo tę próbkę, to proszę dołączyć od razu próbkę rocznika 68 w cenie 12 marek. Być może uda mi się dojść do porozumienia z F. Schaefferem.
J. W. Kähler [Johann Wilhelm Kähler był piwowarem i właścicielem działającego w centrum miasta browaru - Brauerei J. W. Kähler] powiedział mi również, że sprowadza głównie lepszy, mocniejszy chmiel bawarski, a w szczególności czeski, który to ostatni ma przewyższać nawet bawarski; w podobnym tonie wypowiedział się do mnie H. R. Berg [Hermann Richard Berg - prowadził browar w dzielnicy na południe od Zamku Królewskiego. Jako jeden z pierwszych w mieście zaczął na dużą skalę wprowadzać piwa dolnej fermentacji (Lager)]. Reuter-Wickbold [Ludwig Reuter w 1845 roku założył browar Wickbold. Początkowo był to browar typu „wiejskiego”, ale dzięki nowoczesnym metodom i doskonałej wodzie, szybko stał się potęgą i w momencie pisania listu był pod względem produkcji drugi po browarze Ponarth. Browar przekształcił się w spółkę akcyjną 24 października 1871 roku.], obecnie także spółka akcyjna o większym zasięgu, wyraził się wobec mnie mniej więcej tak samo jak Ranke. Jest jednak jeszcze wielu mniejszych, a także większych browarników, których będę stopniowo odwiedzał i o których będę zdawał relację.
Kähler, z którym jestem zaznajomiony, powiedział mi, że same browary w naszym mieście zużywają rocznie prawdopodobnie około 2000 cetnarów chmielu i że dawniej firma Paulini & Co utrzymywała tutaj bardzo znaczący skład, co jest mi również wiadome. Zostali oni jednak [browarnicy] zmuszeni do robienia bezpośrednich zamówień, ponieważ podobno nie postępowano z nimi uczciwie; mówi się, że na cenie „ucinano” aż do 8 talarów na cetnarze. Jeśli sprawa nie znajdzie pełnego uznania u browarników, to jego prowizja musiałaby prawie przepaść.
K. stwierdził ponadto, że gdyby rzetelny człowiek, taki jak ja, wziął sprawę w swoje ręce i utrzymywał tutaj skład, to niewielu robiłoby bezpośrednie zamówienia, lecz kupowaliby tutaj, co byłoby dla nich wygodniejsze i bardziej stosowne. Firma Paulini & Co zresztą zbankrutowała już kilka lat temu. Rozważę teraz tę sprawę, czy opłacałoby mi się założyć skład chmielu i chętnie poznałbym Państwa opinię na ten temat. W przesłanym chmielu znajduje się wiele wad. Czy mogą Państwo obniżyć cenę z 57 marek? Oczekując na Państwa łaskawe wiadomości, pozostaję z szacunkiem,
G. F. Zacher
2 próbki rocznika 1870 (skrzynia 75 funtów)
2 próbki rocznika 1868 (skrzynia 75 funtów)
1 próbka [chmielu] bawarskiego 2 funty




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz