Niestety nie mogę odpowiedzieć koledze Robertowi na jego profilu, więc zmuszony jestem zrobić to u siebie.
Trochę mi głupio podejmować z Tobą dyskusję, bo to zawsze oznacza ubrudzenie się. Co się stało, że postanowiłeś, jak zawsze w swoim stylu, mnie zaatakować? Rozumiem, że nieraz dostałeś ode mnie po łapach i pragniesz mi się za to odwdzięczyć, ale naprawdę słabo Ci to wychodzi. Pomimo braku skrupułów, nie jesteś w tym dobry. Muszę jednak przyznać, że robisz jakieś postępy — mogłeś przecież napisać, że przywłaszczyłem sobie 20 złotych i że nauczycielowi nie wypada. To, że nie wiesz, czym jest historia i kolekcjonerstwo, nieraz już udowodniłeś i dziwię się, że dalej sobie na to pozwalasz. Przecież Ty nawet nie wiedziałeś, że fotografia może mieć wiele odbitek wykonanych w epoce.
Co do Twoich dzisiejszych uwag, to wyjaśnię Ci, że liczba zgromadzonych (nie tylko kupionych) zdjęć i pocztówek (oraz, o czym nawet nie wspominasz, masy innych przedmiotów, jak listy, dokumenty, tłoki pieczętne itd.) nie przekłada się w żaden sposób na poziom wiedzy. Tu z pozoru Twoja insynuacja nie mija się z prawdą – potrzebna jest jeszcze analiza tych przedmiotów. Zajmuję się nią każdego dnia, to większa część mojego życia. Do dyspozycji mam materiał kolekcjonerski nie tylko swój, ale również innych kolekcjonerów oraz zbiorów publicznych. Dobrze też wiesz, że nie ma drugiej osoby, która zjeździłaby tak dokładnie nie tylko powiat szczycieński, byłem m.in. na każdym z około 180 naszych cmentarzy. Sam korzystałeś z mojej dokumentacji fotograficznej historycznych budynków. Więc co Ty tu piszesz o dokumentacji?
Myślę, że efekty tej prowadzonej systematycznie od 20 lat pracy są jednak jakoś widoczne. Co ciekawe, Ty przecież nie jesteś aż tak mało ogarnięty i dobrze o tym wiesz, a jednocześnie próbujesz mnie przedstawić jako dziwacznego gadżeciarza, który bezmyślnie gromadzi jakieś pocztówki i zdjęcia i nie wie, czym jest historia, choć jestem historykiem z wykształcenia oraz sporo publikuję.
Ten wpis jest jednym z Twoich najobrzydliwszych wpisów. Zapewne liczysz, że coś się do mnie z tego, co napisałeś, przylepi, choć dziwię się, bo trochę mnie jednak znasz i wiedziałeś, że zareaguję.
Na koniec proszę, byś dał sobie spokój. Zajmij się czymś sensownym, nie atakuj spokojnych ludzi i nie odciągaj ich od pożytecznej pracy.
Trochę mi głupio podejmować z Tobą dyskusję, bo to zawsze oznacza ubrudzenie się. Co się stało, że postanowiłeś, jak zawsze w swoim stylu, mnie zaatakować? Rozumiem, że nieraz dostałeś ode mnie po łapach i pragniesz mi się za to odwdzięczyć, ale naprawdę słabo Ci to wychodzi. Pomimo braku skrupułów, nie jesteś w tym dobry. Muszę jednak przyznać, że robisz jakieś postępy — mogłeś przecież napisać, że przywłaszczyłem sobie 20 złotych i że nauczycielowi nie wypada. To, że nie wiesz, czym jest historia i kolekcjonerstwo, nieraz już udowodniłeś i dziwię się, że dalej sobie na to pozwalasz. Przecież Ty nawet nie wiedziałeś, że fotografia może mieć wiele odbitek wykonanych w epoce.
Co do Twoich dzisiejszych uwag, to wyjaśnię Ci, że liczba zgromadzonych (nie tylko kupionych) zdjęć i pocztówek (oraz, o czym nawet nie wspominasz, masy innych przedmiotów, jak listy, dokumenty, tłoki pieczętne itd.) nie przekłada się w żaden sposób na poziom wiedzy. Tu z pozoru Twoja insynuacja nie mija się z prawdą – potrzebna jest jeszcze analiza tych przedmiotów. Zajmuję się nią każdego dnia, to większa część mojego życia. Do dyspozycji mam materiał kolekcjonerski nie tylko swój, ale również innych kolekcjonerów oraz zbiorów publicznych. Dobrze też wiesz, że nie ma drugiej osoby, która zjeździłaby tak dokładnie nie tylko powiat szczycieński, byłem m.in. na każdym z około 180 naszych cmentarzy. Sam korzystałeś z mojej dokumentacji fotograficznej historycznych budynków. Więc co Ty tu piszesz o dokumentacji?
Myślę, że efekty tej prowadzonej systematycznie od 20 lat pracy są jednak jakoś widoczne. Co ciekawe, Ty przecież nie jesteś aż tak mało ogarnięty i dobrze o tym wiesz, a jednocześnie próbujesz mnie przedstawić jako dziwacznego gadżeciarza, który bezmyślnie gromadzi jakieś pocztówki i zdjęcia i nie wie, czym jest historia, choć jestem historykiem z wykształcenia oraz sporo publikuję.
Ten wpis jest jednym z Twoich najobrzydliwszych wpisów. Zapewne liczysz, że coś się do mnie z tego, co napisałeś, przylepi, choć dziwię się, bo trochę mnie jednak znasz i wiedziałeś, że zareaguję.
Na koniec proszę, byś dał sobie spokój. Zajmij się czymś sensownym, nie atakuj spokojnych ludzi i nie odciągaj ich od pożytecznej pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz