niedziela, 22 lutego 2026

Kolorowanie i ożywianie zdjęć

Długo zbierałem się, żeby napisać o kolorowaniu i ożywianiu archiwalnych zdjęć. Zacznę od tego, że od kilku miesięcy każde opublikowane przeze mnie zdjęcie jest przez kogoś kolorowane i umieszczane w komentarzu mojego posta. Takie zdjęcia – zdarza się, że pokolorowane bardzo kiepsko – coraz częściej pojawiają się w książkach.

Nie tylko z mojego punktu widzenia kolorowanie zdjęć jest fałszowaniem źródeł. Zdaje sobie jednak sprawę, że poza gronem specjalistów i zaawansowanych kolekcjonerów moje zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia. W mediach społecznościowych decydują lajki, a ogólnie rzecz biorąc, „gorsza moneta wypiera lepszą”. Granice są coraz bardziej przesuwane. To już nie jest tylko zabawa. Za pomocą sztucznej inteligencji tworzone są fotografie i filmy przedstawiające na przykład ludzi wyzwolonych z obozów koncentracyjnych. Nie służą one poznawaniu historii, a zarabianiu lub zdobywaniu klików. Ktoś jednak te materiały ogląda i lajkuje – jest na to zapotrzebowanie.

Mnie oglądanie tych przerobionych fotografii już mocno nuży i ostatnio myślę o tym, żeby wszystkie strony publikujące zbyt często kolorowane i ożywiane zdjęcia po prostu ignorować. Szkoda mi czasu na podziwianie tego typu materiałów. Nie mam zamiaru ścigać się z portalami, które kradną między innymi moje skany i w groteskowy sposób ożywiają je, mieszając elementy różnych epok ku radości… i tu nie napiszę kogo, bo nie chcę nikogo obrażać.

Widzę tu jednak pewne możliwości – choćby poprawę lub nawet próbę przywrócenia naturalnych kolorów fotografiom w czerwonym odcieniu, które uległy przebarwieniu.

Nie mam nic przeciwko bawieniu się w kolorowanie czy ożywianie – sam kiedyś trochę z tym eksperymentowałem – ale niech to będzie tylko zabawa. Niestety, wszystko zmierza w niedobrym kierunku. Zdaje sobie sprawę, że z trendem nie wygram, tym bardziej że możliwości sztucznej inteligencji będą coraz większe i na podstawie zbioru archiwalnych fotografii będzie ona w stanie generować obrazy – całkowicie wymyślone ujęcia z różnymi dodanymi elementami. Będą one nierozróżnialne od tych z epoki – a jednak nieprawdziwe. Jednocześnie przez swoją „oryginalność” i niepowtarzalność mogą stać się atrakcyjniejsze od tych prawdziwych. Ludzie dostaną to, czego będą chcieli.

Wieś w okolicach Wielbarka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz