sobota, 11 lipca 2026

Listy do Rudki

Prawie trzydzieści lat temu w jednym z domów w Rudce, w której mieszkam od urodzenia, odnaleziono pakiet listów Ernsta i Otto Gronckiego (ojca i syna?). Była to korespondencja wysyłana z frontu wschodniego, a także – jak w przypadku publikowanego tu listu – z uzdrowiska, gdzie po odniesieniu rany przechodził rekonwalescencję. Listy kierowane były do rodzinnego domu w Rudce, która wówczas nosiła nazwę Hamerudau.
Widziałem te listy już wkrótce po ich odkryciu. Przez lata od czasu do czasu o nich myślałem, aż kilka miesięcy temu cały zbiór tej korespondencji został mi podarowany, za co jestem niezwykle wdzięczny.
Listy są wprawdzie w kiepskim stanie, jednak będę je stopniowo skanował i w miarę możliwości odczytywał.
O rodzinie Gronckich z Rudki pisałem tutaj: 




Bad Ems [uzdrowiskowe miasto w zachodnich Niemczech, położone w kraju związkowym Nadrenia-Palatynat, nad rzeką Lahn], dnia 14 stycznia 1945 r.
Droga Eriko!
Dziękuję za Twój miły list, który otrzymałem. U mnie wszystko w porządku i mam nadzieję, że u Ciebie również.
Jak widzę z Twojego listu, Ludwig Waigel poległ. Cała ta wojna z Rosją przynosi nam, Niemcom, wiele strat. Jednak ostateczne zwycięstwo (Endsieg) musi być przecież nasze.
Z moim urlopem nie bardzo chce się ułożyć, ponieważ moja szyna [ortopedyczna/gipsowa] nie leży jeszcze prawidłowo, wszystko przesuwa się z dnia na dzień.
Mieliśmy tutaj przez kilka dni śnieg i mróz, a dzisiaj jest iście wiosenna pogoda. Po południu byłem w kinie, wyświetlają „Do widzenia, Franciszko”
Na tym kończę w nadziei na rychłe spotkanie.
Pozdrawia Cię Twój ojciec Ernst

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz