Dzieje Ełku. Synteza, red. Jakub Knyżewski i Rafał Żytyniec, Ełk 2025, s. 508.Wydawca: Muzeum Historyczne w Ełku.
Nie jestem znawcą historii Ełku, ale książka robi dobre wrażenie. Jest to praca zbiorowa, a autorami poszczególnych rozdziałów są specjaliści w swoich dziedzinach.
Publikacja porusza między innymi tematy, które jeszcze niedawno bywały pomijane lub marginalizowane, takie jak wizyty Adolfa Hitlera czy działalność NSDAP.
Niestety, w książce znajdują się również istotne luki. Zawiera ona interesujący rozdział poświęcony garnizonowi miasta, jednak kończy się on na początku XIX wieku. Informacje o 147. Pułku Piechoty oraz 11. Pomorskim Pułku Dragonów im. von Wedela są, delikatnie mówiąc, zdawkowe, natomiast o wojsku w okresie międzywojennym nie znalazłem praktycznie nic. Moim zdaniem bez przedstawienia historii wojska dzieje miasta pozostają rażąco niepełne, dlatego trudno uznać tę publikację za pełną syntezę jego historii.
Nie jestem też przekonany, czy w monografiach miast najważniejszy jest rozbudowany aparat naukowy w postaci przypisów. Wolałbym, aby tego typu publikacje były przede wszystkim rzeczywistymi syntezami i podejmowały wszystkie istotne dla historii miasta zagadnienia. W przypadku wieloautorskich prac zbiorowych zawsze pojawia się problem połączenia poszczególnych tekstów w spójną całość, nie mówiąc już o stworzeniu prawdziwej syntezy. Przykładowo, w najnowszej monografii powiatu szczycieńskiego zdarzało się, że niektórzy autorzy momentami opisywali te same zagadnienia.
Nie jestem znawcą historii Ełku, ale książka robi dobre wrażenie. Jest to praca zbiorowa, a autorami poszczególnych rozdziałów są specjaliści w swoich dziedzinach.
Publikacja porusza między innymi tematy, które jeszcze niedawno bywały pomijane lub marginalizowane, takie jak wizyty Adolfa Hitlera czy działalność NSDAP.
Niestety, w książce znajdują się również istotne luki. Zawiera ona interesujący rozdział poświęcony garnizonowi miasta, jednak kończy się on na początku XIX wieku. Informacje o 147. Pułku Piechoty oraz 11. Pomorskim Pułku Dragonów im. von Wedela są, delikatnie mówiąc, zdawkowe, natomiast o wojsku w okresie międzywojennym nie znalazłem praktycznie nic. Moim zdaniem bez przedstawienia historii wojska dzieje miasta pozostają rażąco niepełne, dlatego trudno uznać tę publikację za pełną syntezę jego historii.
Nie jestem też przekonany, czy w monografiach miast najważniejszy jest rozbudowany aparat naukowy w postaci przypisów. Wolałbym, aby tego typu publikacje były przede wszystkim rzeczywistymi syntezami i podejmowały wszystkie istotne dla historii miasta zagadnienia. W przypadku wieloautorskich prac zbiorowych zawsze pojawia się problem połączenia poszczególnych tekstów w spójną całość, nie mówiąc już o stworzeniu prawdziwej syntezy. Przykładowo, w najnowszej monografii powiatu szczycieńskiego zdarzało się, że niektórzy autorzy momentami opisywali te same zagadnienia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz