sobota, 20 września 2025

Kościół ewangelicki w Lipowcu

Parafię ewangelicką w Lipowcu utworzono w 1898 roku, kilka lat przed wybudowaniem tam świątyni. Wzniesiony w 1905 roku kościół należał do tzw. świątyń jubileuszowych, budowanych dla uczczenia dwusetnej rocznicy powstania Królestwa Prus. Świątynie te stawiano w regionach najbardziej zaniedbanych pod względem religijnym. W przypadku Lipowca decydującym czynnikiem było istnienie już kościoła katolickiego. Budynek zaprojektował Willy Grzella ze Szczytna, a budową kierował powiatowy inspektor budowlany Weißstein, również ze Szczytna. Kamień węgielny wmurowano 29 kwietnia 1905 roku.
Neogotycki kościół wzniesiono w centrum wsi. Koszt budowy wyniósł 59 tys. marek, a dodatkowe 3 tys. marek przeznaczono na ogrzewanie powietrzne. Wewnątrz znajdowało się około 430 miejsc siedzących. Do dzwonnicy, umieszczonej w wieży w północno-wschodnim narożniku zakrystii, prowadziły spiralne schody, dostępne również z zewnątrz, które jednocześnie umożliwiały zejście do piwnicy grzewczej usytuowanej pod zakrystią. Budowlę wzniesiono z ciosanych kamieni dużego formatu, ze spoinowanymi blendami, z dachem pokrytym dachówką, natomiast dach wieży obłożono miedzią. Kościół wyposażono w organy wykonane w firmie Brunona Göbela z Królewca oraz w dwa dzwony. Konsekracja świątyni odbyła się 5 października 1906 roku. W okresie międzywojennym przed kościołem wzniesiono pomnik (pełniący również funkcję bramy), upamiętniający mieszkańców parafii poległych w czasie I wojny światowej.
Kościół został spalony przez żołnierzy Armii Czerwonej w 1945 roku, a jego ruiny rozebrano w 1973 roku. Obecnie jedyną pozostałością po nim jest pamiątkowa, kamienna płyta, znajdująca się w kościele ewangelickim w Szczytnie. 




Tablica pamiątkowa, które pierowtnie była wmurowana po rwej stronie  wejścia do kościoła. Od 1977 roku znajduje się kościele ewangelickim w Szczytnie. 
"Pod rzadami Cesaza Wilhelma II i protekcją cesarzowej Augusty Wiktorii wybudowany w podziece i wspomnieniu dwustu lat wolności Księstwa w Prusach, z pomoca dobrowolnych wkladow ze wszystkich częsci prowincji". 

Album koła fotograficznego przy Państwowym Liceum Pedagogicznym dla Wychowawczyń Przedszkoli w Szczytnie

Otrzymałem dziś od Ryszarda Janczewskiego album fotograficzny ze zdjęciami wykonanymi w latach 1964-8, podczas działalności koła fotograficznego przy Państwowym Liceum Pedagogicznym dla Wychowawczyń Przedszkoli w Szczytnie. Album został oprawiony przez uczennice i podarowany jednej z nauczycielek.

Szczytno. Szkoła Podstawowa nr 1. W prawej części budynku mieściło się Państwowe Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli. Wieża ciśnień

Poszukuję fotografii z powiatu szczycieńskiego. Szczególnie interesują mnie zdjęcia przedstawiające budynki, uroczystości, śluby, szkolne oraz inne, wykonane do 1989 roku. Chętnie takie fotografię kupię. Kontakt: witoldo125@tlen.pl lub przez Facebooka – Witold Olbryś.

piątek, 19 września 2025

Nieznośne stosunki. W sprawie gwałtów w Klonie

Prawdopodobnie z powodu naszego artykułu i apelu do prezesa rejencji p. von Oppena przyjechał do Klonu landrat ze Szczytna p. von Poser w towarzystwie jakiegoś urzędnika. Ludzie mówią, że urzędnik ten był prokuratorem (sztsanwaltem). Zwołano Polaków i Niemców do szkoły. Niemcy napisali w szkole na tablicy: „Die Polen müssen raus! Gott mit uns!“ Landrat wzywał zgromadzonych Polaków i Niemców aby się zgodzili. Niemcy wołali „nein!“ Następnie zwołano Niemców, którzy są rzekomo o gwałty oskarżeni do osobnego pokoju. Co tam omawiano tego nikt nie wie. Pan landrat zagroził, że przyśle wojsko, ale na Niemców nawet taki argument nie uczynił wrażenia. Gdy landrat wyjeżdżał zebrał się tłum przed szkołą. Krzyczano „hurra“ i „die Polen müssen raus“. Niepokój pomiędzy Polakami istnieje dotąd. Pan Markewitz z żoną z dzieckiem i meblami wyjechał do Olsztyna i stara się o pozwolenie na wyjazd do Polski oświadczając w redakcji naszego pisma, że życie w Klonie stało się dla niego niemożliwem. Pochodzi on z Poznańskiego i uważa się go za „szpiega“ polskiego. Pan M. oświadczył również, że ludzie do  niego przychodzą z płaczem i skarżą się. Nie wiemy czy władze uczyniły wszystko, co było możliwem. Prosimy jednak Polaków tamtejszych aby się uspokoili. Przypuszczamy bowiem, że władze nasze bronić ich będą przed gwałtami. Siedźcie więc spokojnie we wsi i nie lękajcie się. Wyjazd bowiem do Polski połączony jest z wielkiemi kosztami. Jeżeli się komu coś stanie, to natychmiast sprawę przedstawcie albo landratowi w Szczytnie, albo prezesowi rejencji, albo też prokuratorowi. Na to są władze ażeby czuwały nad spokojem i bezpieczeństwem obywateli.
Gazeta Olsztyńska,1921 r. 

Klon /  Liebenberg. Rok 1915. 

wtorek, 16 września 2025

17 września 1873 roku położono kamień węgielny pod kościół katolicki w Pasymiu

W latach 50. XIX wieku katolicy z Pasymia i okolicznych miejscowości rozpoczęli starania o założenie własnej parafii. W pierwszej połowie lat 60. nabożeństwa katolickie odbywały się jeszcze w miejscowym kościele ewangelickim. W 1865 roku mistrz kowalski Łasiński udostępnił katolickiej wspólnocie piętro swojego nowo wybudowanego domu. Wkrótce zakupiono parcelę, na której znajdował się magazyn solny, a wcześniej – zamek krzyżacki. W 1868 roku w Pasymiu oficjalnie utworzono parafię, a jej pierwszym proboszczem został ks. Rudolf Stefan.
Dnia 17 września 1873 roku położono kamień węgielny pod budowę kościoła katolickiego. Świątynię wzniesiono w ciągu dwóch lat, a jej koszt wyniósł 75 000 marek. Znaczący wkład w budowę miał Langermann – ewangelik i właściciel cegielni w Słoneczniku – który bezpłatnie dostarczył cegłę oraz przekazał ziemię pod cmentarz katolicki. Kamienie na fundamenty dostarczyli miejscowi gospodarze, zarówno katolicy, jak i ewangelicy, co świadczy o solidarności mieszkańców. Pierwsze nabożeństwo w nowo wybudowanej świątyni odbyło się 8 grudnia 1876 roku.

Szczytno - Jezioro Dmowe Małe

Trzy fotografie autorstwa W. Śnieżko-Błockiego, przedstawiające Jezioro Dmowe Małe, ratusz z sadem oraz kościół katolicki. Ze zbiorów M. Rawskiego.

poniedziałek, 15 września 2025

Grosskopf & Schulz – Stolarnia Budowlana Ortelsburg

W dniu 21 maja 1906 roku do rejestru handlowego wpisana została spółka handlowa „Grosskopf & Schulz – Stolarnia Budowlana Ortelsburg”. Jej właścicielami byli mistrz ciesielski Friedrich Grosskopf oraz mistrz stolarski Gustav Schulz, obaj pochodzący ze Szczytna. W kwietniu 1909 roku w berlińskiej prasie pisano, że firma Grosskopf & Schulz posiadała zakład zarówno w Berlinie, jak i w Szczytnie. W Szczytnie działał tartak oraz zakład prefabrykacji okien i drzwi, natomiast w Berlinie funkcjonowało przedsiębiorstwo budowlane, wykonujące także wszelkie prace stolarskie i ślusarskie związane z budową. W Szczytnie zatrudnionych było kilku czeladników stolarskich, którzy zarabiali około 15 marek tygodniowo. Pracowali tam również niewykwalifikowani robotnicy, zatrudnieni za bardzo niską płacę – m.in. przy obsłudze strugarek. Gotowe ramy okienne i drzwiowe były następnie przewożone wagonami do Berlina. Był to sprytny sposób na omijanie stawek płacowych obowiązujących w głębi Niemiec. 
Firma znajdowała się naprzeciwko dworca kolejowego i sąsiadowała z młynem i tartakiem Richarda Andersa (dzisiejszą kaszarnią). 2 czerwca 1909 roku młyn Andersa uległ pożarowi, który dotknął również firmę należącą do Grosskopfa i Schulza.
Friedrich Grosskopf urodził się około 1860 roku. Początkowo był polskojęzycznym kaznodzieją gromadkarskim. W 1902 roku wydawał i redagował drukowane w Szczytnie pismo gromadkarzy – „Posła Ziemii”. Od 1912 roku wydawał również w Szczytnie dwujęzyczne pismo gromadkarskie – „Zionsbote”. W 1920 roku był jednym z trzech założycieli spółki Ortelsburger Zeitung Sp. z o.o., kontynuującej wydawanie najpopularniejszej szczycieńskiej gazety. Przed 1906 rokiem pełnił funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej w Szczytnie. W 1906 roku dokonał rozłamu w gromadkarskim Wschodniopruskim Zrzeszeniu Modlitwy i założył własną, nowocześniejszą organizację działającą na terenie powiatu szczycieńskiego. Organizacja ta odeszła od języka polskiego i żarliwości religijnej. Jej członkowie zrezygnowali z rygorystycznych zasad dotyczących wyglądu zewnętrznego, unowocześnili nabożeństwa oraz wprowadzili chóry. 
W 1903 roku F. Grosskopf na łamach „Pakajus Paslas” wzywał do bojkotu polskiego kandydata do Reichstagu – Zenona Lewandowskiego. W trakcie plebiscytu w 1920 roku mocno zaangażował się po stronie niemieckiej – m.in. organizował wiece dla rolników przybywających na targ w Szczytnie.  F. Grosskopf zmarł w 1927 roku. 


Pożar młyna zbożowego i tartaku R. Andersa. 
2 czerwca 1909.

Podwójne, karmelowe piwo z Waldschlösschen Brauerei Allenstein

Browar Leśny Zameczek (Waldschlösschen Brauerei Allenstein) Bracia Daum sp. z o.o. Podwójne, karmelowe piwo. 

Dany wzór etykiety zachował się czasem tylko w jednym, mocno uszkodzonym egzemplarzu. Chociaż kto wie, czy gdzieś w jakimś zbiorze ta etykieta nie przetrwała w znacznie lepszym stanie.