sobota, 4 stycznia 2025

Isaak Schneider

 Isaak Schneider, żydowski kupiec i sprzedawca towarów kolonialnych, zarejestrował swoją firmę w Szczytnie w listopadzie 1907 roku. W 1910 roku odkupił za 6000 marek posiadłość położoną przy Neidenburgstrasse od innego żydowskiego kupca, Dawida Littwacka. W 1914 roku prowadził sklep pod adresem Kaiserstrasse 6, a w latach 20. pod adresem Kaiserstrasse 3. Później właścicielem sklepu został jego syn, Willy Schneider. Na początku lat trzydziestych Isaak Schneider musiał przeprowadzić sądową licytację swojego majątku. Powodem był konflikt z synem, który odmówił wypłacenia ojcu dożywocia.


Przeździęk Mały - ślub

 Przeździęk Mały / Klein Dankheim – 12.11.1938 rok.

Zdjęcia ze zbiorów M. Rawskiego.

Bardzo lubię ślubne fotografie. Ukazują one, jak zmieniała się moda, ponieważ wszyscy uczestnicy tych uroczystości starali się ubrać jak najlepiej. Przeździęk Mały to położona na uboczu wieś, która interesowała etnografów jeszcze po II wojnie światowej. Można było tam spotkać ciekawe przykłady drewnianego budownictwa. Niewykluczone, że część widocznych na tym zdjęciu osób mieszkała w drewnianej, krytej strzechą chacie.

Na prezentowanej tu fotografii widzimy Mazurów ubranych w zasadzie w stroje miejskie. Panowie młodzi mają cylindry, panie – modne sukienki. W rękach trzymają wiązanki kwiatów, najpewniej z kwiaciarni w Szczytnie lub w Wielbarku (nie jestem pewien, czy w Wielbarku działała kwiaciarnia). Nawet rodzice młodych są ubrani nowocześnie, chociaż ich własny ślub zapewne wyglądał zupełnie inaczej.

No właśnie, jak wyglądały mazurskie śluby i wesela przed I wojną światową? Czy zachowały się z nich jakieś zdjęcia? Wydaje mi się, że nie. To nie był temat, który interesował ówczesnych fotografów.

piątek, 3 stycznia 2025

Tannenberg Denkmal

Tannenberg Denkmal – monumentalny, odsłonięty w 1927 roku pomnik upamiętniający niemieckie zwycięstwo w bitwie pod Tannenbergiem. Pomnik ten stał niedaleko Olsztynka. Obecnie pozostały po nim tylko resztki fundamentów i olbrzymie, porośnięte krzakami oraz zielskiem zagłębienie. Na pierwszym planie Messerschmitty Bf-110 B-1. Na dole widać sam pomnik, a za nim miasteczko zlotowe, późniejszy Stalag IB Hohenstein, w którym zginęło 50 tys. ludzi. Miasteczko zlotowe wzniesiono w związku z planowaną na 26-27 sierpnia 1939 roku 25. rocznicą bitwy pod Tannenbergiem. Weterani i pozostali goście przybyli do Olsztynka i zamieszkali w miasteczku, ale obchody, w związku z wybuchem wojny, się nie odbyły. Szkoda, że nie wiemy, kiedy wykonano tę fotografię. Może 1 września?”

Kupię stare fotografie

Poszukuję starych zdjęć (do 1990 roku) ze Szczytna, powiatu szczycieńskiego i Mazur.

Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek przedwojenne i powojenne przedmioty związane z historią powiatu szczycieńskiego (oraz Mazur) i chciałby je sprzedać lub przekazać, proszę o kontakt. Interesują mnie przedmioty sprzed 1945 roku, jak i te powojenne. Zbieram zdjęcia (przedstawiające budynki, wydarzenia, wycieczki, a także codzienne życie mieszkańców, w tym śluby, wesela, życie rodzinne, zdjęcia szkolne i inne). Kolekcjonuję wszelkie przedmioty z nazwami miejscowości z obszaru powiatu szczycieńskiego oraz stare wycinki prasowe.

Kontakt: witoldo125@tlen.pl lub przez Facebooka – Witold Olbryś


Prezentowana fotografia ukazuje mieszkańca Szczytna przeglądającego swój album fotograficzny. Lata 30. XX wieku.
Zarówno fotografia, jak i ten album znajdują się obecnie w zbiorach M. Rawskiego.

Piwnice Wielkie / Gross Piwnitz

 Kolekcjonując od prawie 20 lat archiwalne fotografie zauważyłem, że w zasadzie Mazurzy jako lud, nie byli tematem fotografii. Kulturę ludową, życie codzienne Mazurów znamy tylko z opisów i co najwyżej z późnych fotografii z okresu międzywojennego. Dla niemieckich fotografów to nie był temat. Jest jednak pewien wyjątek. Zwyczajnych Mazurów, często w naturalnym otoczeniu, czyli przed drewnianymi chałupami, chętnie fotografowali przybyli na Mazury w trakcie I wojny światowej z głębi Niemiec żołnierze. Wydaje się, że spora ilość takich fotografii, czasem nawet wykorzystanych do przygotowania widokówek, świadczy o tym, że Mazurzy mogli być dla tych żołnierzy swego rodzaju egzotyką. Motyw drewnianych chałup i ich mieszkańców pojawi się licznie w albumach niemieckich żołnierzy po tym, gdy wkroczą oni na ziemie polskie. Będzie im często towarzyszyć dopisek polnische Wirtschaft (polskie gospodarzenie).

Wydaje się, że dla niemieckich żołnierzy cześć Mazurów była egzotyczna również i w trakcie II wojny światowej, co ma też potwierdzenie w zachowanych fotografiach.

Piwnice Wielkie / Gross Piwnitz
Pocztówka ta ukazała się nakładem Karla Mucke. Do tej pory nie udało mi się ustalić kim był K. Mucke. Wydaje się, że działał tylko w trakcie wojny i prawdopodobnie był osobą z zewnątrz. W trakcie I wojny światowej wydał on w Wielbarku liczne pocztówki z widokami Wielbarka, ale również takie przedstawiające miejscowości zajęte przez wojska niemieckie i leżące na północnym Mazowszu, między innymi Ostrołękę, a jego działalność sięgała nawet dalej, bo aż do Białegostoku i Grodna, jednak zawsze miejscem wydania pocztówek był Wielbark. Nie wiem skąd miał zdjęcia służące do przygotowania widokówek. Prawdopodobnie w jakiś sposób zdobywał je od żołnierzy.
Prezentowana tu pocztówka wpisuje się w to co stwierdziłem na początku. Mamy tu popularny motyw fotografii, czyli grupę niemieckich żołnierzy przed prymitywną, drewnianą, mazurską zagrodą. Pomiędzy żołnierzami widzimy Mazurów. Jest to obrazek, którego byśmy się na widokówce nie spodziewali, bo w tym przypadku nie ma się czym chwalić. Wyraźnie tu chodzi o ten prymitywizm, o to, że miejsce to dla żołnierzy jest egzotyczne. Dlatego tak ważne jest ustalenie kim był nakładca tej pocztówki.

Mazurska chałupa. Pocztówka według obrazu R. de Witta.

Mazurska chałupa. Pocztówka według obrazu R. de Witta.

de Witt: In einer Masurischen Chalupe. Ernste Meldung der Russischen niederlage.

MODERNE MEISTER Arthur Rehn & Co., Berlin.

Reinhold de Witt był niemieckim malarzem, urodzonym w 1862 roku w Szczytnie, gdzie jego ojciec pracował jako prawnik. Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Królewcu, Berlinie i Monachium. Specjalizował się w portretach, krajobrazach i scenach rodzajowych. Zmarł w 1932 roku w Berlinie.

R. de Witt był przeciętnym malarzem, a jego obrazy, choć znajdują się w zbiorach niemieckich muzeów, nie zapisały się znacząco w historii sztuki. Dla nas istotne jest jednak to, że jako jedyny w swojej twórczości ukazywał Mazurów. Malował sceny z ich życia, a także portrety. Ze względu na miejsce urodzenia artysty, byli to głównie Mazurzy z okolic Szczytna. Była to sytuacja wyjątkowa, ponieważ dla Niemców Mazurzy jako lud nie byli tematem godnym zainteresowania, przynajmniej jeśli chodzi o sztukę czy fotografię.

Mazurskie obrazy R. de Witta, choć niezbyt udane artystycznie, są zdecydowanie ciekawsze od tych pozostałych, na których widnieją jedynie tkliwe i kiczowate sceny. Nie jest to malarstwo realistyczne, jednak na jego obrazach można zobaczyć, jak ubierali się Mazurzy na początku XX wieku. Szczególnie interesujące są przedstawienia kobiet, na których widać pewne elementy stroju ludowego. Najbardziej znanym, dzięki pocztówkom, jego obrazem, jest ten ukazujący jarmark w Szczytnie.

Pomimo tego, że R. de Witt nie był wybitnym malarzem, powinniśmy o nim pamiętać na Mazurach. Patrzył on z zaciekawieniem na Mazurów, zanim stali się oni, przynajmniej zewnętrznie, tacy jak Niemcy. 


czwartek, 25 listopada 2021

Pozostałości po żeńskim klasztorze staroobrzędowców w Spychowie. Po klastrze zostało trochę kamieni, cegieł i starych, owocowych drzew. 

Na początku drugiej połowy XIX w. Paweł Ledniewow założył w Spychowie żeński klasztor staroobrzędowców. Po pożarze klasztor nie został odbudowany. Część ocalałych mniszek przeniesiona została do Wojnowa. Staroobrzędowcy, zwani też filiponami, byli odłamem prawosławia nie uznającym reform patriarchy Nikona. Prześladowani w Rosji znaleźli schronienie między innymi w Prusach. W królestwie pruskim wykorzystano ich do kolonizacji słabo zagospodarowanych części Mazur.