niedziela, 20 sierpnia 2017

Ogrodzieniec

Ogrodzieniec (powiat iławski, gmina Kisielice).
Ogrodzieniec był od początku XVIII wieku własnością rodziny Hindenburg. Pałac wzniesiono w drugiej połowie XVIII wieku, a następnie przebudowano w 1928 r. Spłonął w 1945 r.
Majątek został wykupiony w 1927 r., z okazji 80. urodzin Paul von Hindenburg, i podarowany mu przez naród niemiecki jako wyraz uznania za zasługi wojenne feldmarszałka. Prezydent Niemiec spędzał w Ogrodzieńcu wiele czasu; z tego względu w pałacu toczyły się również sprawy polityczne i zapadały istotne decyzje dla państwa niemieckiego.
Paul von Hindenburg zmarł w Ogrodzieńcu 2 sierpnia 1934 r.









sobota, 19 sierpnia 2017

Frygnowo - głaz Hindenburga

Dąb i pomnik upamiętniający miejsce, z którego Hindenburg dowodził 28 sierpnia 1914 w bitwie pod Tannenbergiem. 
Na kamieniu znajdowała się następująca inskrypcja: "Von hier aus leitete in den entscheidenden Stunden des 28 August 1914 Feldmarschall von Hindenburg mit seinem Generalstabschef Ludendorff die mehrtägige Schlacht von Tannenberg".
Po 1945 r. pomnik został zniszczony, skuto z niego inskrypcje i przerobiono na drogowskaz wskazujący drogę na Grunwald a następnie ustawiono pod Małdytami. 












Frygnowo, tyle pozostało po pomniku.


Małdyty

Zarówno średniowieczna bitwa pod Grunwaldem, jak i zwycięska dla Niemców bitwa z sierpnia 1914 roku noszą w języku niemieckim tę samą nazwę: „Schlacht bei Tannenberg” (bitwa pod Tannenbergiem).
Od XIX wieku, w czasie zaborów, grunwaldzkie zwycięstwo miało dla Polaków ogromne znaczenie. Przypominało, że kiedyś byliśmy w stanie pokonać Niemców. Pamięć o tej bitwie była swego rodzaju terapią dla narodu pokonanego i upokorzonego — symbolicznym potwierdzeniem siły i godności wbrew historii pisanej przez zaborców.
Co ciekawe, w tym samym czasie Niemcy, choć wydawało się, że ostatecznie rozbili Polskę jako byt polityczny, nie potrafili pogodzić się z klęską z 1410 roku. Polską pamięć o Grunwaldzie traktowali jako coś groźnego i niewygodnego. Gdy w sierpniu 1914 roku odnieśli zwycięstwo nad Rosjanami, postanowili nazwać tę nową bitwę „bitwą pod Tannenbergiem” — świadomie nawiązując do średniowiecznej porażki, by symbolicznie ją „wymazać” i odwrócić historyczną hańbę przegranej ze Słowianami.
Wieś Tannenberg (czyli polski Stębark) sąsiadowała z Frygnowem. W ten sposób druga bitwa pod Tannenbergiem stała się dla Niemców tym, czym Grunwald był dla Polaków — elementem narodowego mitu, wykorzystywanego w nacjonalistycznej narracji. Różnica polega na tym, że niemiecki mit został ostatecznie pogrzebany przez klęskę III Rzeszy i wkroczenie Armii Czerwonej w 1945 roku. Po wojnie — poza marginalnymi środowiskami — nie odrodził się.
W Polsce natomiast pamięć o Grunwaldzie była obecna w propagandzie i polityce historycznej aż do końca PRL-u. Po 1989 roku zwycięstwo to interesuje już tylko nielicznych — po obu stronach dawnej granicy. Dziś rocznica bitwy pod Grunwaldem to raczej okazja do festynu historycznego niż powód do narodowej dumy czy politycznego przekazu. Nie ma w niej już ani propagandy, ani nacjonalistycznego uniesienia.
Historia kamienia z Frygnowa, upamiętniającego miejsce, z którego dowodził Hindenburg, ma więc wymiar symboliczny. Dawny pomnik, z którego po wojnie skute niemiecką inskrypcję i przerobiono na drogowskaz prowadzący na Grunwald, mówi dziś więcej o przewrotności historii niż niejedna tablica pamiątkowa.
To właśnie przy nim powinny zatrzymywać się wycieczki, a przewodnicy opowiadać — nie tylko o bitwie — ale o tym, jak zmienia się sens pomników, pamięci i zwycięstw, w zależności od tego, kto i kiedy pisze historię.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Kraplewo

Wczoraj trafiłem przypadkowo do Kraplewa (powiat ostródzki). Pierwsze co pomyślałem to:  Gizewiusz. 

Gustaw Gizewiusz od 1835 roku do śmierci w 1848 roku, pełnił funkcje pastora - kaznodziei w Ostródzie. Jednocześnie wspomagał kraplewskiego proboszcza Chrystiana Tomasyczka. Unikalny zbiór pieśni ludowych pozyskał w latach 1836-1840 głównie dzięki informatorom z Kraplewa. Cześć zebranych pieśni odnosi się nawet do ówczesnych stosunków społecznych w Kraplewie. 

Gustaw Gizewiusz był bez wątpienia patriotą pruskim, sprzeciwiał się tylko germanizacji Mazurów. Wydaje mi się, że jest to postać, która powinna stać się patronem wszelkich ruchów myślących o odtworzeniu mowy i kultury mazurskiej. Jednak z jakiegoś, nie do końca zrozumiałego dla mnie powodu, Gizewiusz jest przez część mazurskiego środowiska ignorowany. 

Kościół  ewangelicko-metodystyczny (dawniej luterański), wybudowano w 1848 roku.



środa, 2 sierpnia 2017

Rumy

Rumy lokowano w 1557 roku jako wieś czynszową. Zasadźcą był Paweł Kozak z Mikosz, który otrzymał 10 włók sołeckich. W 1663 r. wieś została wydzierżawiona pułkownikowi Krzysztofowi Albrechtowi von Schönaich. W latach 1709-1711  Rumy dotknęła zaraza dżumy. Wolnizny powstałe na skutek zarazy obsadzone zostały asekurantami, którzy otrzymywali pustki i czasowe zwolnienie z podatków w zamian za późniejszy, wysoki czynsz. 
W 1849 r. Gottlieb Groß kupił w Rumach kawałek gruntu. Groß jest uważany za pierwszego baptystę na Mazurach. W 1857 r. odbył się w Rumach pierwszy na Mazurach chrzest baptystów. W 1861 r. założono tu pierwszą mazurską gminę baptystów. Rok później liczyła już ona około 200 wiernych. W 1864 r. wybudowano dom modlitewny, który przetrwał do naszych czasów, ale jest niestety mocno zeszpecony dobudówką i styropianem. Z Rum baptyści rozpoczęli rozprzestrzeniać się na całe Mazury. W 1865 r. prawie połowa mieszkańców wsi wyjechała do Rosji na Wołyń, a stamtąd w 1890 r. większość wyjechała do Ameryki Północnej. Baptyści w Rumach kontynuowali działalność pod kierownictwem Friedricha Kottkego. W 1867 r. gmina liczyła 377 wiernych, a dwa lata późnej około 500. W 1878 r. skupiała 1300 osób z 80 miejscowości. Z zakładanych przez gminę w Rumach stacji duszpasterskich narodziły się nowe gminy. Z czasem centralnym ośrodkiem baptystów na południowych Mazurach stało się Szczytno. Przed I wojną światową gmina w Szczytnie nosiła oficjalną nazwę: „Gmina Rumy z siedzibą w Szczytnie”.  Baptyści w Rumach od połowy XIX w. posiadali własny cmentarz. 
W 1840 r. wieś została podzielona na dwa sołectwa (Rumy A i Rumy B). W tej jednej z najdłuższych na Mazurach ulicówek zachowało się kilka ciekawych budynków mieszkalnych i gospodarczych, między innymi młyn i kuźnie. 
Właścicielami młynów przed wojną byli: Wilhelm Dörk i Poppek. Pierwszy młyn był napędzany silnikiem gazowym, drugi silnikiem spalinowym.  
W połowie XIX w. w 1855 r. dzierżawcą karczmy był Żyd Joseph Marulinsky. 
W 1937 r. odsłonięto pomnik mieszkańcom poległym w trakcie I wojny światowej.

Młyn

Kaplica baptystów

Kuźnia

W tym miejscu stał pomnik poświęcony mieszkańcom wsi poległym w trakcie I wojny światowej. 





Cmentarz ewangelicki znajdujący się w polach na południowy-zachód od środka wsi. 


Kwatera wojenna na cmentarzu ewangelickim, zlokalizowanym po wschodniej stronie drogi do Łupowa. Miejsce pochówku trzech cywilnych ofiar I wojny światowej. 

środa, 26 lipca 2017

O pochodzeniu nazwy "Szczytno"

Polska nazwa Szczytna wywodzi się od nazwy jezior. Osadnicy polscy z Bartnej Strony nazwali tutejsze jeziora Sciten. 
Około 1464 roku kronikarz warmiński, Johannes Plastwich, wymieniając szczycieńskie jeziora, używa nazw: Sciten Major i Sciten Minor, czyli Szczytno Większe i Szczytno Mniejsze. Od nazwy tych jezior pochodzi nazwa Szczytno. Jest wielce prawdopodobne, że mazowieccy osadnicy używali nazwy, którą przejęli od miejscowej, nielicznej pruskiej ludności. „Sciten” w języku pruskim oznacza tarczę, obronę. W języku staropolskim słowo „szczyt” również oznacza tarczę, obronę. Także pruska nazwa szczycieńskich jezior była dla pierwszych osadników z Mazowsza w pełni zrozumiała. 
Zazwyczaj przyjmuje się, że nazwa "Szczytno" pochodzi od słowa „Scithno”, oznaczającego szczyt, na którym miało znajdować się grodzisko, w miejscu którego zbudowano później zamek. Mniej popularna hipoteza mówi, że nawa Szczytno pochodzi od słowa „Skiten” będącego pruską/galindzką nazwą szczycieńskich jezior. Bardziej prawdopodobna wydaje mi się hipoteza o pruskim pochodzeniu nazwy Szczytno. Jakby nie patrzył, to ciężko się w miejscu zamku doszukać wzniesienia ze szczytem, od którego mogłaby pochodzić nazwa „Szczytno”. Dodać można, że prusko/polska nazwa Szczytno pojawiała się w dokumentach już w średniowieczu. Jest wielce prawdopodobne, że mazowieccy osadnicy używali nazwy, którą przejęli od miejscowej, nielicznej pruskiej ludności. 


Przykryte dachem resztki wzniesionego w latach 1370 - 1380 krzyżackiego zamku. 


Jezioro Domowe Małe. Jego obecna nazwa jest tłumaczeniem nazwy niemieckiej (Haussee). Polska tradycyjna nazwa tego jeziora powinna brzmieć "Szczytno Małe".


Jezioro Długie, potocznie nazywane Jeziorem Domowym Dużym. Niemiecka nazwa to Großen Haussee. Według starszej tradycji jezioro to powinno nazywać się Szczytno Duże. 

Niemiecka nazwa miasta - "Ortelsburg" wywodzi się od nazwy zamku - "Ortolfsburg", nadanej mu na cześć wielkiego szpitalnika i komtura elbląskiego Ortolfa z Trewiru, który zainicjował około 1350 r. budowę zamku ziemno-drewnianego, następnie zamku murowanego i który 24 listopada 1360 roku dokonał lokacji Bartnej Strony. 

środa, 19 lipca 2017

Nadrowo

Nadrowo założone zostało przez Prusa o imieniu Nadrowe. W latach trzydziestych lub czterdziestych XIV w. Nadrowe wraz z bratem Waplem otrzymał w okolicach Olsztynka dobra liczące 120 łanów (Waplewo 80 i Nadrowo 40). Nadrowo oficjalnie powstało w  1374 r.  i było majątkiem rycerskim a później szlacheckim. W drugiej połowie XIX w. wzniesiono tu pałac, który został spalony przez żołnierzy sowieckich po 1945 r. 


28 sierpnia 1914 r. na koloni Nadrowa zatrzymał się wraz ze swoim sztabem generał Samsonow, wówczas już praktycznie przegrany dowódca armii rosyjskiej w bitwie pod Tannenbergiem. Powyższe zdjęcie wykonane zostało 15 maja 1934 r. w trakcie objazdu po miejscach związanych z bitwą i prawdopodobnie przedstawia zabudowania, w których zatrzymał się Samsonow. Niemieccy żołnierze zwiedzali te miejsca w towarzystwie Aleksandra Noskova,  byłego carskiego generała i prawdopodobne sowieckiego szpiega. Noskov zbierał wówczas materiały do książki o Samsonowie i bitwie pod Tannenbergiem. Opublikował ją jeszcze w tym samym roku. 


sobota, 15 lipca 2017

Szczycieńska Pozycja Leśna

Szczycieńska Pozycja Leśna - czyli o potrzebie powstania pewnej ścieżki rowerowej

Szczycieńska Pozycja Leśna to jedna z niewielu rzeczy mogących zainteresować turystów w powiecie szczycieńskim. Uważam, że powinna powstać ścieżka rowerowa zaczynająca się w Sasku Wielkim, przy wieży  piechoty dla broni ręcznej i maszynowej i kończąca się przy jeziorze Wałpusz, przy leśniczówce Wykno obok małego cmentarza z I wojny światowej. Po trasie powinno przygotować się do zwiedzania najciekawsze elementy umocnień. Warto byłoby uwzględnić Młyńsko z pamiątkowym głazem, z historią młyna i miejscowym systemem fortyfikacji. 

Fragment mapy z 1910 r. 

Szczycieńska Pozycja Leśna była częścią wschodnich fortyfikacji państwa niemieckiego. Według niemieckich założeń z końca XIX w. rozstrzygnięcie w przyszłej wojnie miało się dokonać na zachodzie Europy. Dlatego przewidziano, że wschodnich krańców państwa będą bronić stosunkowo niewielkie siły. By je wesprzeć, postanowiono wybudować system fortyfikacji wykorzystujących warunki naturalne (jeziora, rzeki i lasy) i będących w stanie zatrzymać rosyjską kawalerię. Jako pierwsza wzniesiona została w latach 1899-1900 pozycja Jezior Mazurskich, w której centrum znajdowała się istniejąca już wcześniej twierdza Boyen. 
Następnie postanowiono wzmocnić tę pozycję budując kolejną linię umocnień, nazwaną Szczycieńską Pozycją Leśną. Budowę rozpoczęto w latach 1900-1902. Jeszcze w 1900 r. w Sasku Wielkim wzniesiono betonową wieżę piechoty dla broni ręcznej i maszynowej. W latach 1903-1904 rozpoczęła się budowa fortyfikacji na odcinku jeziora Wałpusz i jeziora Zyzdrój. Wówczas to w okolicach Młyńska i Jeziora Wałpusz wzniesiono kilkanaście blokhauzów (ceglanych wież). W kolejnych latach wzniesiono baraki dla żołnierzy i dzieła piechoty. W 1908 r. na rzece Sawicy, w pobliżu jeziora Szoby Małe wybudowano śluzę, która w razie zagrodzenia miała umożliwić zalanie sporego obszaru. Ważniejsze obiekty posiadały łączność telefoniczną i telegraficzną.  
Na całej S.P.L. (od Sasku Wielkiego po Ruciane)  znajdowało się 44 drewniane i 36 murowanych dwukondygnacyjnych blokhazów, wyposażonych w broń ręczną i maszynową. Stanowiska te uzupełnione były zasiekami. S.P.L. w sierpniu 1914 r. nie odegrała żadnej roli, została przez Niemców opuszczona i zajęta bez walki przez 2 Armię dowodzoną przez generała Samsonowa.  
Kolejna rozbudowa S.P.L. miała miejsce w latach 1927-1928. Wówczas to rozebrano zachowane blokhauzy, a na ich miejsce wzniesiono żelbetonowe schrony bierne przeznaczone dla 8 lub 16 żołnierzy. 
W latach trzydziestych w okolicy Szczytna wzniesiono szereg szop służących do składowania sprzętu i uzbrojenia. 
Kolejna rozbudowa pozycji ruszyła w 1939 r. Wówczas przy głównych drogach wokół Szczytna wzniesiono kilka schronów bojowych dla broni maszynowej, potocznie nazywanych „Heinrichami”. S.P.L. przedłużona została w kierunku Warchał i Burdąga. Drogi zabezpieczały również szlabany i zapory przeciwpancerne. W 1939 r. pozycja składała się z 67 obiektów. 
Ostatnia rozbudowa miała miejsce w 1944 r. Wówczas S.P.L. połączona została z Pozycją Olsztynecką. Do dzisiejszego dnia zachowało się w lasach wiele betonowych stanowisk dla karabinu maszynowego. Są to wkopane w ziemię schrony dla pojedynczego żołnierza popularnie nazywane „garnkami Kocha”. Na południe i wschód od Szczytna wykopano rów przeciwczołgowy o głębokości 3,5 m oraz liczne rowy strzeleckie. W okolicach Spychowa i Powałczyna wzniesiono schrony bierne pełniące rolę stanowisk dowodzenia na szczeblu kompanii i batalionu. W styczniu 1945 r. wojska niemieckie opuściły Szczycieńską Pozycję Leśną bez większych walk. Po II wojnie światowej rozebrano zachowane jeszcze ceglane blokhauzy. Natomiast większość obiektów z lat dwudziestych, trzydziestych i czterdziestych zachowała się do naszych czasów. 
Dodać można, że w obrębie Szczycieńskiej Pozycji Leśnej, na południe od Szczytna, pomiędzy Rudką a Siódmakiem, znajduje się system strzelnic do broni krótkiej i długiej. Po 1989 r. strzelnice zostały opuszczone i zamknięte. Obecnie popadają w ruinę. Mało kto wie, że ich początki sięgają końca XIX w. Już wtedy obok strzelnic istniała tu kantyna leśna. Stopniowo system strzelnic był rozbudowywany i unowocześniany. Oprócz strzelnic i kantyny znajdowało się tu kilka budynków, po których zostały tylko fundamenty. Na terenie strzelnic przed 1910 r. postawiano pomnik upamiętniający szczycieńskich strzelców poległych w Afryce. Po II wojnie światowej pomnik został rozbity, a głaz z zachowanymi inskrypcjami zabrany na prywatną posesje w Szczytnie, gdzie do dzisiejszego dnia się znajduje. 
Więcej: Adam Płoski, Niemieckie fortyfikacje Szczycieńskiej Pozycji Leśnej na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, Rocznik Mazurski, tom XI/2007, s. 104-125.

Mimo wszystko polecam też opracowanie: Waldemar Ostrowski, Obiekty obronne "Szczycieńskiej Pozycji Leśnej" na terenie Nadleśnictwa Spychowo, Spychowo 2014. Szkoda tylko, że autor nie widzi potrzeby podania źródeł pochodzenia archiwalnych fotografii. 

Opublikowane poniżej zdjęcia przedstawiają dwa schrony znajdujące się w pobliżu jeziora Wałpusz nad rzeką Wałpuszą, oraz fragment rowu przeciwczołgowego. 




Czyżby pozostałości po blokhauzie znajdującym się w pobliżu jeziora i mostku na Wałpuszy?